
Tor Poznań może znowu funkcjonować. Główny Inspektor Ochrony Środowiska wstrzymał wykonanie decyzji zakazującej użytkowania „instalacji” w Przeźmierowie z powodu nadmiernego hałasu. To jednak nie koniec batalii, a dodatkowym wyzwaniem jest brak ważnej licencji FIA. Polska nie ma na ten moment żadnego takiego toru, dlatego utraciła prestiżowe mistrzostwa.
- Polska bez licencjonowanego toru do wyścigów samochodowych
- Tor Poznań może inaugurować sezon
Polska bez licencjonowanego toru do wyścigów samochodowych
Obiekt w Przeźmierowie był jednym w Polsce na liście licencjonowanych torów przez FIA. Stopień Grade 3 uprawniał do organizacji zawodów zaliczanych do mistrzostw FIA w przypadku bolidów lub samochodów, których masy do mocy wynosił 2-3 kg/KM. W efekcie pod Poznaniem można było rywalizować słabszymi single-seaterami czy też autami GT3, także w międzynarodowych cyklach.
Niestety licencja dla Toru Poznań wygasła z dniem 4 kwietnia 2026 r. Obiekt w sąsiedztwie portu lotniczego Poznań-Ławica miał ją wydaną warunkowo, ale do tej pory nie udało się jej odnowić. Dziś udało mi się jedynie ustalić, iż Tor Poznań jest w trakcie procedury wyrabiania nowej licencji, z którą „nie powinno być problemu”, jak przekazano mi telefonicznie w Automobilklubie Wielopolski. Niemniej Tor Poznań nie został ujęty w kalendarzach Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej w wyścigach samochodowych oraz wyścigach długodystansowych.
fot. Grzegorz KozeraTor Poznań może inaugurować sezon
14 kwietnia 2026 r. wstrząsnął środowiskiem sportów motorowych w Polsce. GIOŚ utrzymał decyzję o zamknięciu Toru Poznań z powodu przekroczenia limitów hałasu. Sprawa wywołała ogromny skandal i sprzeciw tysięcy osób. Sprawą zainteresowało się także Ministerstwo Sportu i Turystyki, które we współpracy z resortem klimatu i środowiska pomogły skutecznie wstrzymać wykonanie kontrowersyjnej decyzji GIOŚ. Kolejna batalia o Tor Poznań rozegra się w Wojewódzki Sądzie Administracyjnym w Warszawie, dokąd skierowano skargę na wspomnianą decyzję.
Problemy Toru Poznań, oddanego do użytku w 1977 r., to pokłosie działań lokalnej społeczności, które wybudowała domy w pobliżu toru i lotniska. Kłopotliwa jest przede wszystkim gimna Tarnów Podgórny, która w związku z presją mieszkańców ma obniżone parametry dopuszczalnego hałasu. W efekcie, mimo zalesienia terenu wokół toru i wybudowania ekranów akustycznych, w dwóch miejscowościach odnotowano przekroczenie hałasu o 5 dB. Ministerstwo Sportu i Turystyki ma pracować nad rozwiązaniami legislacyjnymi, które zabezpieczą próby dalszego rzucania kłód pod funkcjonowanie Toru Poznań.











