Rewolucja na froncie. Trwa wojna o kontrolowanie „małego nieba”
Zdjęcie: Foto: rp.pl/Weronika Porębska
O ile wiosną 2022 r. symbolem wojny Rosji z Ukrainą była wielokilometrowa kolumna rosyjskich czołgów i wozów pancernych ciągnąca na Kijów, o tyle rok 2025 stoi pod znakiem wszechobecnych dronów, które tworzą „strefę śmierci” w szerokim na kilkanaście kilometrów pasie po obu stronach frontu. Czy na polu walki już doszło do rewolucji, czy może prawdziwa rewolucja jeszcze przed nami?