Świadkowie opisują dramat w Radomiu. "Robił półpętlę po drugiej stronie lotniska"

natemat.pl 7 hours ago
W czwartek 28 sierpnia w Radomiu doszło do tragicznego wypadku. Podczas ćwiczeń przed zaplanowanymi na weekend pokazami Air Show rozbił się samolot F-16. Pilot, major Maciej "Slab" Krakowian zginął na miejscu. Świadkowie relacjonują katastrofę.


W czwartek 28 sierpnia około godziny 19:30 na lotnisku Radom-Sadków rozbił się myśliwiec F-16 "Jastrząb" z zespołu F-16 Tiger Demo Team. Dowództwo Operacyjne RSZ przekazało w komunikacie, iż w wypadku zginął pilot major Maciej "Slab" Krakowian.

Świadkowie relacjonują katastrofę F-16


Na miejscu tragedii świadkowie relacjonowali, co widzieli. – Bardzo gwałtownie latał i robił półpętlę gdzieś tam po drugiej stronie lotniska – mówił jeden z nich w rozmowie z TVN24. Jak dodał, myśliwiec "z dużą siłą i dużą prędkością uderzył w ziemię". – Widzieliśmy już tylko wielki grzyb, ogień i dźwięk wybuchu, który doszedł kilka sekund po zdarzeniu – powiedział.

Mężczyzna wskazał także, iż "do końca samolot leciał na dopalaczu, czyli do końca pilot siedział za sterami". Nie było widać, by "owiewka odleciała, ani żadnej katapulty".

Inny dodał, iż trudno jest wskazać, co się stało. Opowiadał, iż "było bardzo szybko, była to taka półpętla". – Generalnie nalot na lotnisko był bardzo szybki. Były to dynamiczne manewry. Te manewry podobały się publiczności – mówił. Dodał też, iż "samolot latał prawie cały czas na dopalaczu".

Major Maciej "Slab" Krakowian nie żyje


Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zabrał głos po tragedii i złożył kondolencje rodzinie majora. – Chciałem w imieniu własnym i całego Ministerstwa Obrony Narodowej złożyć wyrazy najserdeczniejszego współczucia. Tym, którzy znali naszego wspaniałego pilota, chciałbym te wyrazy szacunku przekazać – powiedział.

Jak dodał, służby lotniskowe, w tym lotniskowa straż pożarna, prowadzą działania na miejscu wypadku. realizowane są m.in. prace zabezpieczające. – Wszystkie służby zostały użyte, wszystkie procedury zostały uruchomione. Wszystko jest koordynowane na miejscu, w Radomiu – mówił.

Generał Ireneusz Nowak, inspektor Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, nie krył poruszenia. – Maciek miał 35 lat, zostawił wspaniałą żonę Magdę i dwójkę bliźniaków, wspaniałych chłopców – powiedział.

Jak mówił, Maciej Krakowian był nie tylko świetnym pilotem, ale także "miał zadatki na przyszłego dowódcę". – Ironią losu jest to, iż stało się to w Święto Lotnictwa. Zrobimy wszystko, żeby otoczyć opieką rodzinę, żeby ulżyć im w tym ciężkim czasie – dodał generał.

Read Entire Article