Szef KO i prezydent Krakowa poniósł klęskę w referendum dotyczącym jego odwołania.Szefowa KP Lewica- A.M. Żukowska w odpowiedzi na wpis redaktor TVN Kolendy-Zalewskiej."Ciężka sprawa dla KO po Krakowie" odpowiedziała "Nie ciężka sprawa,tylko w**dol".
Potwierdzają to wyniki referendum,za odwołaniem Miszalskiego głosowało 171 581 osób,a przeciwko 3 631.Świadczy to o kompletnym braku wyczucia nastrojów społeczeństwa i przyjętej strategii.Zamiast mobilizować swój elektorat do udziału w wyborach,zalecano pozostanie w domach licząc,że ze względu na niską frekwencję referendum będzie nieważne, no to dostał Miszalski w**dol.
Trwa fatalna passa rządzącej koalicji szczególnie w polityce wewnętrznej, to kompromitacja o którą Tusk oskarża opozycję na jej reakcje na ostatnie wydarzenia,szczególnie wejście do mieszkania rodziny prezydenta.Kompromitacją jest to,że ministrowie Kierwiński i Siemoniak przez cały czas sprawują swoje funkcję a podległe im służby,nie mówię o wykonujących należycie swoje obowiazki policjantach, strażakach czy ratownikach medycznych ale o tych tajnych/poufne działania ludzi związanych z tymi resortami.Jak na razie efektów ich działań nie widać.
Pierwszy fałszywy alarm dotyczący stacji TV Republika miał miejsce 13 maja ale dopiero ostatnie wydarzenie dotyczące mieszkania rodziny prezydenta skłoniło premiera do zwołania odprawy z przedstawicielami służb.Ostatni incydent jest "ciosem w poczucie bezpieczeństwa państwa" powiedział premier.Powołano specjalny zespół który ma na celu ustalenie i zatrzymanie autorów fałszywych alarmów.
Czy w**dol jaki dostał w Krakowie prominentny działacz KO Miszalski,nieudolność agencji rządowych w sprawie fałszywych alarmów to początek końca rządów koalicji w obecnym składzie? Presja na zmiany jest silna, premier prawdopodobnie będzie chciał pokazać,że się nie ugnie. To w kolejnych wyborach może dostać w**ol jak Miszalski.
Czy mecenas Giertych złożył już wniosek o ponowne przeliczenie głosów w Krakowie? Różnica jest niewielka zaledwie 167 950 głosów.













