- Uważam, iż Donald Tusk popełnił jeden z większych błędów w obecnej kadencji swoich rządów - ocenił w "Punkcie Widzenia Szubartowicza" prof. Antoni Dudek, odnosząc się do kandydatury Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ekspert uważa, iż premier tym "horrendalnym posunięciem" przekreślił linię partii ws. naprawy sądownictwa konstytucyjnego.
"Jeden z większych błędów". Prof. Antoni Dudek o posunięciu Donalda Tuska

Maciej Berek został kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego zgłoszonym przez grupę posłów klubu Koalicji Obywatelskiej. Jego nominacja wywołała falę komentarzy. Prof. Antoni Dudek, który gościł w czwartkowym wydaniu "Punkt Widzenia Szubartowicza" surowo ocenił ten krok.
Prof. Antoni Dudek krytykuje premiera ws. TK
- To jest zupełnie horrendalne posunięcie, które przekreśla to wszystko, co dotąd Donald Tusk twierdził w sprawie Trybunału - powiedział prof. Dudek. Przypomniał, iż w dotychczasowej narracji to tę "drugą stronę" obwiniono o zniszczenie TK przez jego "upolitycznienie i upartyjnienie". Teraz natomiast Tusk chce go "odpolitycznić" poprzez zrobienie "swojej prawej ręki sędzią Trybunału".
Profesor podkreślił, iż wiara zwolenników tego rozwiązania, iż istnieje tylko Maciej Berek, który może naprawić teraz Trybunał "jest absurdem". - To jest ośmieszanie się - podkreślił.
- Ja uważam, iż Donald Tusk popełnił jeden z większych błędów w obecnej kadencji swoich rządów - ocenił.
ZOBACZ: "Lex szarlatan" bez podpisu, ale w TK. Fala komentarzy, Tusk uderza w Nawrockiego
Zdaniem prof. Dudka pociągnie to za sobą polityczne skutki. - Oczywiście jest grupa fanatycznych zwolenników premiera Donalda Tuska, którzy mnie hejtują od wielu dni, od kiedy zacząłem krytykować posunięcie z Berkiem. Ale mnie interesują nie ci fanatyczni zwolennicy, którzy przyczyniają się do polaryzacji tak samo jak fanatyczni zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego - mówił.
- Mnie interesuje ta część, która potrafi krytycznie spojrzeć na sprawę, zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił Donald Tusk. On przekreślił całą dotychczasową linię swojej partii, jeżeli chodzi o naprawę sądownictwa konstytucyjnego - przekonywał gość programu "Punkt Widzenia Szubartowicza".
Trybunał Konstytucyjny. Donald Tusk popełnił błąd?
Profesor uważa, iż błędy w tym zakresie popełniono już znacznie wcześniej, ponieważ należało zacząć wybierać sędziów TK, kiedy zaczęły się kończyć kadencje.
- Przez kilka lat rząd Tuska i większość koalicyjna to ignorowały. W końcu zaczął wybierać poniewczasie i dostarczył Karolowi Nawrockiemu pretekst - wątpliwy z resztą - żeby nie przyjąć od czterech sędziów TK przysięgi. Teraz tak naprawdę zależy wszystko nie od Macieja Berka, tylko od wyników przyszłorocznych wyborów parlamentarnych - ocenił.
Uważa, iż w przypadku przejęcia władzy przez koalicję prawicową, to TK na czele z Berkiem będzie ignorowany. - Tak samo jak dzisiaj jest prezes Świączkowski ignorowany. Bo oni powiedzą: "tam są nieprawidłowo powołani czterej sędziowie". A może choćby pięciu, bo nie wiemy, czy Berka ślubowanie prezydent Nawrocki przyjmie - dodał.
"Jak ktoś jest w rządzie, to jest politykiem"
Ekspert odniósł się też do głosów, które próbują przekonywać, iż "są ministrowie apolityczni". - To są bajdy dla małych dzieci. Prawda jest taka, iż jak ktoś jest w rządzie, to jest politykiem - skwitował.
Dudek przypomniał, iż w 2024 roku rząd przygotował projekt ustawy odrzucony przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę, który zakładał karencję. - Tam miało być cztery lata przerwy od sprawowania funkcji rządowych, do momentu kandydowania do TK, a teraz nagle to przekreślają, bo co? Bo premier Tusk zmienił zdanie? Przecież to jest niepoważna polityka - powiedział.
ZOBACZ: Komorowski krytycznie o decyzji Tuska. "Rząd idzie po bandzie"
Wyraził też zdumienie, iż koalicjanci tolerują takie posunięcia premiera. - Najwyższa pora, żeby ktoś Donaldowi Tuskowi wytłumaczył, iż się zachowuje dokładnie tak samo, jak się zachowywał w 2014 roku, kiedy uciekł do Brukseli - ocenił i podkreślił, iż wszystko idzie w tym samym kierunku, co 12 lat temu.
Maciej Berek kandydatem na sędziego TK
Tydzień temu podczas konferencji Donald Tusk poinformował, iż wyraził warunkową zgodę na odejście Macieja Berka z Rady Ministrów i jego kandydowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
W poniedziałek na stronie Sejmu pojawiła się informacja, iż Berek jest już kandydatem na sędziego TK. Zgłosiła go grupa posłów klubu KO - kandydaturę ma zaopiniować sejmowa komisji sprawiedliwości i praw człowieka.
Według wstępnego porządku obrad, Sejm może dokonać wyboru nowego sędziego TK na miejsce sędziego Justyna Piskorskiego (we wrześniu kończy się mu kadencja - red.) na pierwszym posiedzeniu izby, które rozpocznie się 2 września. Oprócz Berka, na sędziego TK będzie kandydować też Artur Kotowski, który ponownie został zgłoszony przez klub Prawa i Sprawiedliwości.











