Attack on the Tribunal. Next target: sick and disabled children

czir.org 3 hours ago

Szanowni Państwo,

trudno przejść obojętnie obok tego, co w ostatnich dniach rozegrało się w Trybunale Konstytucyjnym. Policja w gmachu sądu. Prezes niewpuszczony do własnego urzędu. Władza, która siłą przejmuje organ powołany po to, by ją kontrolować. Trudno to nazwać inaczej niż zamachem stanu.

Ale to dopiero początek.

Ci, którzy sięgnęli po Trybunał, już wiedzą, do czego chcą go użyć.

Marszałek Włodzimierz Czarzasty nie czekał choćby tygodnia: ogłosił, iż „nowy” Trybunał będzie mógł zmieniać swoje wcześniejsze wyroki i od razu wskazał pierwszy cel – orzeczenie z października 2020 r., które chroni przed aborcją dzieci chore i niepełnosprawne!

Wystarczy jeden wniosek i jedno posiedzenie, by tej ochrony nie było.

Bez debaty ani głosowania w Sejmie – na polityczne zamówienie.

Nie możemy czekać, aż to się stanie.

Dlatego ruszamy z akcją „Zadzwoń do posła!” – i dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy Państwa głosu.

Zadzwoń do posła

To, co wydarzyło się w ostatnich dniach przy al. Szucha, nie ma precedensu w historii III Rzeczypospolitej.

Siłowe przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, „odsunięcie” od urzędowania zarówno prezesa, jak i wiceprezesa, widowiskowy powrót Prezydenta z podróży zagranicznej i nocne wejście do budynku TK, a wreszcie wtorkowe posiedzenie tzw. Zgromadzenia Ogólnego i „nowa matematyka” przy liczeniu kworum – tak wygląda „przywracanie praworządności” w wykonaniu koalicji rządzącej.

Władza wykonawcza siłą podporządkowuje sobie sąd, który miał ją kontrolować.

To już nie zwykły spór prawny, ale pytanie o to, czy w Polsce wciąż obowiązuje jakiekolwiek prawo czy już tylko wola tych, którzy akurat kontrolują służby.

I wygląda na to, iż władza nie zamierza czekać z wykorzystywaniem podporządkowanego sobie Trybunału do swoich celów.

Zaledwie kilka dni po zajęciu Trybunału marszałek Czarzasty przekonywał w mediach, że „odzyskany” Trybunał „może zmieniać swoje wcześniejsze decyzje” i uchylać przepisy krzywdzące – jego zdaniem – prawa człowieka, w tym „prawa kobiet do aborcji” – wyrok z 2020 r. nazwał wprost „tragedią”.

Prawnicy przypominają, iż Trybunał nie jest instancją odwoławczą od samego siebie i nie istnieje żadna procedura „uchylenia” wyroku z 22 października 2020 r.

Ale czy ktoś, kto przejął Trybunał siłą, będzie się przejmował procedurami?

To kolejny sposób, po który sięga koalicja rządząca, by poszerzyć dostęp do aborcji. Skoro nie udało się przeforsować tego w Sejmie, teraz wypróbują inną drogę – przez „swój” Trybunał.

Wyrok z 2020 r. ocalił życie setek dzieci z podejrzeniem choroby czy niepełnosprawności. Dziś to właśnie on jako jeden z pierwszych ma trafić do kosza.

Życie dzieci nienarodzonych znów jest śmiertelnie zagrożone!

Wszystko zależy jednak od kilkudziesięciu posłów. Bo to właśnie posłowie PSL i Polski 2050 decydują dziś, czy Donald Tusk będzie mógł dalej łamać Konstytucję.

Wielu z nich mówiło wyborcom o wartościach, o rodzinie, o szacunku dla prawa. Teraz przyszedł czas, by z tych słów ich rozliczyć.

Najbliższe dni będą decydujące.

Musimy przypomnieć posłom PSL i Polski 2050, jaka odpowiedzialność na nich spoczywa i czego od nich oczekujemy. Możemy zrobić to, dzwoniąc do biur poselskich – wytrwale i codziennie.

W tej sprawie potrzebny jest prawdziwy zryw ludzi, którzy rozumieją powagę sytuacji.

Polska od lat nie stała przed takim kryzysem, a od tego, jak się zakończy, zależy życie tysięcy dzieci.

Dlatego tak bardzo liczę na Państwa telefony do posłów ze swoich okręgów – głos wyborcy to coś, czego żaden poseł nie może po prostu zignorować.

Na stronie akcji czeka lista posłów wraz z numerami biur i krótka instrukcja przeprowadzenia rozmowy. Wystarczy kilka minut, by dać im do myślenia – czy warto kłaść na szali swoje sumienie?

Nasz apel jest jasny: żądamy, by posłowie PSL i Polski 2050 przestali być zakładnikami Donalda Tuska, wycofali poparcie dla bezprawia i stanęli po stronie praworządności oraz ochrony ludzkiego życia.

Warto mówić spokojnie, ale stanowczo – politycy najbardziej boją się wyborców, którzy wiedzą, czego chcą, i nie dają się zbyć.

Liczy się każdy telefon – dlatego bardzo proszę sięgnąć po słuchawkę jeszcze dziś!

Telefon to jedno. Ale politycy muszą też zobaczyć nas na ulicach – i to w takiej liczbie, której nie da się przemilczeć.

Taką okazją będzie Marsz Niepodległości 11 listopada w Warszawie. To tam pokażemy, iż nie zgadzamy się na bezprawie i iż wiemy, czego oczekujemy od rządzących. Gorąco proszę o jak najliczniejszą obecność – z rodziną, z przyjaciółmi, z biało-czerwoną flagą.

Nie bójmy się władzy. Nie bójmy się prowokacji, które na Marszach już się zdarzały. Nie bójmy się – bo walczymy o naszą Ojczyznę.

Właśnie w takich chwilach Polacy muszą pokazać, iż jest ich wielu i iż nie oddadzą swojego państwa bez słowa sprzeciwu.

W „Miasteczku Niepodległości” bardzo proszę odszukać nasze stoisko. Będzie tam można podpisać stanowisko w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Potrzebujemy Państwa podpisów – każdy z nich to głos, który rządzący muszą usłyszeć. Oprócz tego, jak w poprzednich latach, będzie tam można także pozyskać wiele ciekawych materiałów.

Aby nasze stoisko mogło stanąć na Marszu, musimy wydrukować apele do podpisu i materiały informacyjne, a także kupić i przygotować namiot, który przyjmie tłumy uczestników. Stary, niestety, mocno się zużył podczas naszych poprzednich akcji.

Razem potrzebujemy co najmniej 8 000 zł – a czasu zostało niewiele.

Wspieram stoisko na Marszu

To nasza chwila próby.

Dziś ważą się losy prawa, państwa i życia najbardziej bezbronnych. jeżeli teraz zamilkniemy, jutro może być za późno.

Dlatego proszę o cztery rzeczy:

  • proszę zadzwonić do posłów PSL i Polski 2050 ze swoich okręgów,
  • przyjść 11 listopada na Marsz Niepodległości,
  • podpisać stanowisko w obronie Trybunału na stoisku CŻiR w Miasteczku Niepodległości,
  • i wesprzeć przygotowanie tego stoiska.

Milczenie to zgoda – a my nie zgadzamy się ani na bezprawie, ani na barbarzyństwo, jakim jest zabijanie bezbronnych dzieci w łonach matek.

Liczę na Państwa zaangażowanie i serdecznie pozdrawiam.

Marcin Perłowski

Dyrektor Centrum Życia i Rodziny

Read Entire Article