"Zakaz sprzedaży alkoholu wprowadzono w miastach Wielkiej Brytanii Trzyletni zakaz jest odpowiedzią na zamieszki na plaży, aresztowania oraz publiczne oddawanie moczu i kału w hrabstwie Kent"

grazynarebeca.blogspot.com 4 hours ago

Published 1 Jul, 2026 04:45

Osoby wypoczywające na plaży w Margate (hrabstwo Kent, Wielka Brytania) stoją na terenie zaśmieconym odpadkami. © Getty Images / Krisztian Elek; SOPA Images/LightRocket


Dwa angielskie miasta nadmorskie wprowadziły trzyletni zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych w odpowiedzi na falę zachowań aspołecznych, bójek na plaży, aresztowań oraz skarg ze strony lokalnych przedsiębiorców.

Przepisy te wejdą w życie w środę w Margate i Ramsgate na wybrzeżu Kent, wprowadzając całoroczny zakaz picia alkoholu w kluczowych punktach centrów obu miast.

Zgodnie z nowymi zasadami policja będzie miała prawo skonfiskować alkohol każdej osobie przebywającej na ulicy.

Osoby odmawiające podporządkowania się mogą zostać ukarane grzywną w wysokości 1000 funtów (1300 dolarów).

Choć spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest w pełni legalne na większości obszaru Anglii i Walii, lokalne władze coraz częściej korzystają ze specjalnych nakazów ochrony przestrzeni publicznej (PSPO), aby ograniczać picie alkoholu w miejscach zmagających się z problemem zachowań aspołecznych.

Władze Margate informują, iż w centrum miasta awantury wywołane spożyciem alkoholu stanowią w tej chwili około 73% wszystkich interwencji służb porządkowych, a ulice borykają się z problemami takimi jak załatwianie potrzeb fizjologicznych w miejscach publicznych czy uliczne bójki.

Decyzja o zakazie picia alkoholu jest następstwem serii incydentów na wybrzeżu;
policja w Kent odnotowała napływ „ogromnej liczby” przyjezdnych do Margate i pobliskiego Broadstairs, co prowadziło do masowych bójek na plaży oraz napaści na terenie stacji kolejowej w Margate.

Według policyjnych rejestrów aresztowań sprawcami są w przeważającej mierze nastolatkowie i młodzi ludzie w wieku od 16 do 18 lat.

Wykorzystują oni sieć kolejową, by podczas fal upałów i wakacji szkolnych masowo i bez przeszkód przybywać na wybrzeże z Londynu oraz wnętrza hrabstwa Kent.

Tylko w ciągu ubiegłego lata policja w Kent odnotowała ponad 10 200 zgłoszeń dotyczących zachowań aspołecznych.

Chaos i zakłócanie porządku wywołały liczne skargi lokalnych przedsiębiorców, którzy twierdzą, iż nadmorskie tereny zmieniły się w strefy pozbawione kontroli i poszanowania prawa.

Kierownicy sklepów opisują grupy nastolatków wdzierających się do placówek handlowych w celu kradzieży towaru, a restauracje przy plaży są zmuszone do wcześniejszego zamykania lokali w szczycie sezonu letniego, aby chronić pracowników przed niebezpiecznymi ulicznymi bójkami.

Niektóre firmy zapowiadają, iż planują całkowicie opuścić ten rejon.

Choć niektórzy uznali trzyletni zakaz za konieczny środek, decyzja ta wywołała również falę ostrej krytyki w internecie;
scepticy twierdzą, iż zamiast tego potrzebne są wzmożone działania służb porządkowych, a nowe ograniczenia prawne nie powstrzymają agresywnych, liczących choćby 50 osób grup młodzieży, które i tak łamią prawo, spożywając alkohol w miejscach publicznych.

Inni ostro skrytykowali ten krok, określając go mianem przejawu „autorytaryzmu” i argumentując, iż zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych uderza nieproporcjonalnie mocno w przestrzegających prawa mieszkańców, a nie w agresywną młodzież odpowiedzialną za wywoływanie chaosu.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/642402-uk-coast-alcohol-ban/

Read Entire Article