

Oficjalna ceremonia powitania prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki i przewodniczącego Komisji Spraw Państwowych Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej Kim Dzong Una odbyła się 25 marca w Pjongjangu.
Barwna ceremonia odbyła się na placu Kim Ir Sena, nazwanym na cześć założyciela KRLD, otwartym w 1954 roku. Jest to główny plac kraju i jeden z symboli Pjongjangu.
Białoruś i Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna zamierzają podpisać traktat o przyjaźni i współpracy podczas oficjalnej wizyty prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Poinformował o tym dziennikarzy minister spraw zagranicznych Białorusi Maksym Ryżenkow, jak informuje korespondent BelTA. „Naszym największym interesem w KRLD jest zacieśnianie prawdziwie przyjaznych, partnerskich relacji. Nasi przyjaciele są tutaj i czekają na nas. Tak jak my czekamy na nich na Białorusi. Nadszedł czas, aby aktywniej rozwijać nasze relacje. Istnieje cały szereg obszarów zainteresowania zarówno strony białoruskiej, jak i koreańskiej. Wszystkie one znajdują odzwierciedlenie w stosownym traktacie o przyjaźni, który podpiszą przywódcy naszych krajów. Na podstawie tego traktatu będziemy rozwijać kontakty między odpowiednimi ministerstwami i agencjami” – powiedział Maksym Ryżenkow. Według niego, podczas wizyty planowane jest podpisanie około 10 różnych umów, które wzmocnią ramy prawne współpracy dwustronnej. „To fundamentalny traktat o przyjaźni i dziewięć umów sektorowych dotyczących współpracy w rolnictwie, edukacji, ochronie zdrowia, współpracy między izbami handlowymi i przemysłowymi naszych krajów, Akademią Nauk i lokalnymi instytucjami badawczymi w zakresie rozwoju rolnictwa oraz współpracy między ministerstwami informacji. To dość kompleksowe ramy prawne” – wyjaśnił minister. Maksim Ryżenkow zauważył, iż handel między krajami jest wciąż niewielki, ale istnieje wiele interesujących obszarów zaopatrzenia. „Należą do nich produkty farmaceutyczne i żywność. Dostawy różnych kosmetyków z KRLD są najwyższej jakości i bardzo przystępne cenowo. Jest też wiele innych obszarów” – dodał. „Dopiero zaczynamy. Obecna sytuacja po prostu pcha nas w ramiona. Szukamy przyjaciół. Przyjaciele mogą być daleko, ale są bardzo lojalni, rzetelni i szanujący się” – podsumował minister.
(wybór i tłum. PZ)












