Tusk doczekał się złośliwej riposty z Węgier. Wyciągnęli mu... wyniki wyborów

natemat.pl 7 hours ago
Donald Tusk napisał wymownie o wiecu opozycji na Węgrzech i już doczekał się odpowiedzi. Peter Szijjarto, szef węgierskiego MSZ przypomniał, co się stało cztery lata temu. W ten sposób złośliwie odgryzł się Tuskowi.


Zaczęło się od wpisu, który Donald Tusk opublikował 15 marca. "Budapeszt dziś. Wiosna nadchodzi" – napisał premier i dodał jeszcze słynne: "Lengyel, magyar – két jó barát", czyli "Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki". W poście znalazło się też zdjęcie z demonstracji w Budapeszcie. W ten sposób Tusk chciał pokazać, jakie tłumy przyciągnęła manifestacja opozycyjnej partii TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara.

Tusk napisał o Węgrzech. Peter Szijjarto złośliwie odpowiedział


Tusk nie musiał długo czekać na reakcję. "Donald Tusk jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do wiecu opozycyjnej Partii TISZA. Szkoda, iż ​​tym razem się nie pojawił. Cztery lata temu był na wiecu opozycji 15 marca. Efekt? Wygraliśmy z 20-proc. przewagą" – napisał szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto.

Węgierski polityk więcej mówił o tym w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli. Jego zdaniem demokracja na Węgrzech jest teraz w o wiele lepszym stanie niż w Polsce. – W Polsce praworządność jest w dużo większym stopniu zagrożona niż na Węgrzech – stwierdził.



Szijjarto zapewnił również, iż Węgry nie mają zamiaru opuszczać Unii Europejskiej. – Dlaczego mielibyśmy to zrobić? – dopytywał i jednocześnie zapewniał, iż rząd w Budapeszcie chce dążyć do silnej UE.

Orbán traci grunt pod nogami. TISZA rośnie w sondażach


Na niecały miesiąc przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech pojawiła się seria nowych sondaży. W większości z nich wyłania się ten sam obraz: opozycyjna TISZA Pétera Magyara utrzymuje przewagę nad rządzącym Fideszem Viktora Orbána, a kampania staje się coraz bardziej spolaryzowana. Więcej przeczytacie o tym w naTemat.

Jak to wygląda dokładniej w liczbach? W sondażach Závecz Research i Publicus partia Magyara prowadzi: w jednym badaniu było to 50 proc. do 38 proc., w drugim 47 proc. do 39 proc. na korzyść TISZY.

Przypomnijmy, iż 15 marca na Węgrzech odbywały się coroczne obchody święta narodowego – to upamiętnienie rewolucji z lat 1848-1849. W tym roku to również ostatnia prosta przed wyborami, które odbędą się 12 kwietnia. Marsz zorganizowały środowiska sympatyzujące z Orbánem.

– Te dwa marsze to taka swoista próba sił pomiędzy obozem, który sprawuje władzę od 16 lat i pokazaniem tego, ilu ludzi ten obóz popiera, a z drugiej strony partii opozycyjnej TISZA – relacjonował wydarzenia z Budapesztu Maciej Warsiński z TVN24.

W Marszu Pokoju organizowanym przez Orbána uczestniczyli m.in. Marcin Romanowski oraz Robert Bąkiewicz. "Walczymy o wolną Polskę i wolne Węgry – o Europę suwerennych narodów, która potrafi obronić swoje granice i bezpieczeństwo, swoją kulturę i cywilizację!" – pisał Romanowski na X. "Marsz Pokoju to nie tylko liczby i flagi, to przede wszystkim serce i wierność wartościom" – czytamy z kolei na profilu Ruchu Obrony Granic.

Read Entire Article