"Trzeba trochę spacyfikować i postawić do pionu". Posłanka uderza w koalicjanta

polsatnews.pl 2 hours ago

- Mam takie poczucie, iż Polska 2050, mówiąc potocznie, teraz próbuje się odróżnić, trochę fika - powiedziała posłanka Aleksandra Leo. Dodała, iż ugrupowanie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jest "wąsatym wujkiem", którego "trzeba trochę spacyfikować i postawić do pionu".

Facebook/Aleksandra Leo
Posłanka klubu Centrum Aleksandra Leo

Zamieszanie wokół ewentualnego odwołania Pauliny Hennig-Kloski z funkcji minister klimatu przybiera na sile. Odwołania polityk ze stanowiska domagają się m.in. jej dawni koledzy z Polski 2050 z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz na czele.

Głos na temat postawy koalicjantów zabrała posłanka klubu Centrum Aleksandra Leo. Stwierdziła ona, iż ugrupowanie założone przez Szymona Hołownię trzeba "spacyfikować".

Leo: Polska 2050 jest wąsatym wujkiem

Posłanka klubu Centrum dosadnie wypowiedziała się na temat sporu wokół postawy minister funduszy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

- To, co się teraz dzieje, to jest tylko i wyłącznie chęć odróżnienia się, zaistnienia w przestrzeni medialnej. Ale nie tędy droga. Atakowanie własnego ministra, z własnego rządu, z koalicji, której jest się członkiem, jest nieakceptowalne - powiedziała w radiowej "Trójce".

- Usłyszeliśmy ultimatum premiera. Mam takie poczucie, iż Polska 2050, mówiąc potocznie, teraz próbuje się odróżnić, trochę fika. Na koniec dnia z podkulonym ogonkiem jednak wszyscy albo większość zagłosuje przeciwko odwołaniu ministry Pauliny Hennig-Kloski - dodała Leo.

- Mirosław Suchoń użył dobrego, trochę zabawnego porównania, iż na prawie każdym weselu jest wąsaty wujek, który około północy jest nietrzeźwy i rozrabia, a na koniec wesela ląduje z twarzą w sałatce. Takiego wujka trzeba spacyfikować i postawić do pionu. Takim wąsatym wujkiem jest Polska 2050, którą trzeba trochę spacyfikować i postawić do pionu. Mam nadzieję, iż to nastąpi i nie zagrozi w żaden sposób koalicji 15 października - podsumowała.

ZOBACZ: Paulina Hennig-Kloska wicepremierem? "Stanęłabym na wysokości zadania"

Jej zdaniem Polska 2050 robi wszystko, żeby się "wyróżnić" na tle politycznej konkurencji. Ma to powodować rozmaite tarcia w koalicji rządowej.

- Dwa miesiące temu przewodnicząca Pełczyńska-Nałęcz doprowadziła do rozpadu klubu Polski 2050, który podzielił się równo na pół i powstały dwa nowe kluby. A teraz idzie trochę na ścianę (...), o ile chodzi o współpracę w koalicji - oceniła parlamentarzystka.

Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski

Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z Centrum z funkcji minister trafił do Sejmu 27 marca. Podpisało się pod nim ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS.


Zarzucili szefowej MKIŚ m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu Czyste Powietrze, zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego jeżeli chodzi o dostępność pelletu w okresie grzewczym 2025/26, "sabotaż państwa" przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.

Co ciekawe, odwołania szefowej resortu klimatu domagają się również niektórzy koalicjanci m.in. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i kilku posłów PSL. To spowodowało spięcia w koalicji.

ZOBACZ: Paulina Hennig-Kloska: Kupujmy mniej tekstyliów. To dobre dla klimatu

Podczas piątkowej konferencji prasowej szef rządu Donald Tusk był pytany, czy po czwartkowym spotkaniu z minister funduszy i polityki regionalnej, szefową Polski 2050 Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz ma pewność, iż cała koalicja rządząca zagłosuje przeciwko wnioskowi o wotum nieufności dla minister klimatu oraz o to, co jeżeli znajdą się politycy koalicji, którzy zagłosują za tym wnioskiem.


- jeżeli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, iż stajemy się opozycją - podkreślił premier. - Muszą dokonać tego wyboru - dodał.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Przełom w sprawie nominacji oficerskich. Rzecznik prezydenta potwierdza
Read Entire Article