The Strait of Hormuz is open for 2 weeks. Trump's success, but on Iran's terms

natemat.pl 3 hours ago
Przełomowe informacje na temat wojny na Bliskim Wschodzie obiegły media w nocy z wtorku na środę. Prezydent USA zgodził się na dwutygodniowe zawieszenie broni i Iran też się do tego przychylił. Trump zażądał przy tym: natychmiastowego odblokowania cieśniny Ormuz. Irańczycy otworzą tamtędy przepływ, ale pod pewnymi warunkami.


Do ogłoszenia zawieszenia broni doszło na kilkadziesiąt minut przed upływem ultimatum, które wyznaczył Iranowi prezydent USA, czyli godziną 2 czasu środkowoeuropejskiego w środę.

Wcześniej Trump zapowiadał, iż "tej nocy zginie cała cywilizacja" i stwierdził, iż choć tego nie chce, prawdopodobnie tak się stanie. Wywołał tym niepokój na całym świecie. Groził też zniszczeniem wszystkich mostów i elektrowni, jeżeli Iran nie zawrze porozumienia i nie otworzy Ormuzu.

Otworzą cieśninę Ormuz, ale pod pewnymi warunkami


Wszyscy czekali więc z niecierpliwością, jak sprawa potoczy się dalej. I tak po pierwszej w nocy Trump poinformował o swojej decyzji na platformie Truth Social.

"Na podstawie rozmów z premierem Pakistanu Shehbazem Sharifem oraz marszałkiem polowym Asimem Munirem, w których zwrócili się do mnie z prośbą o wstrzymanie wysłania niszczycielskich sił do Iranu dziś wieczorem pod warunkiem, iż Iran zgodzi się na całkowite, natychmiastowe i bezpieczne otwarcie cieśniny Ormuz, zgadzam się zawiesić bombardowanie i ataki na Iran na dwa tygodnie" – napisał.

Zawieszenie ognia potwierdził też w oświadczeniu minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi. Szef irańskiej dyplomacji przekazał, iż Teheran zgodził się na otwarcie cieśniny Ormuz, ale określił także przy tym konkretne zasady.

"Jeśli ataki na Iran zostaną wstrzymane, nasze potężne siły zbrojne zaprzestaną swoich operacji obronnych. Przez okres dwóch tygodni bezpieczny przejazd przez Cieśninę Ormuz będzie możliwy po uzgodnieniu z Irańskimi Siłami Zbrojnymi i przy należytym uwzględnieniu ograniczeń technicznych" – przekazał Abbas Aragczi.

Trump ujawnia, co dalej z cieśniną Ormuz


Kilka godzin później Trump ujawnił, co dalej z cieśniną. Nie obyło się bez zachwytów i wyolbrzymień. "Stany Zjednoczone będą wspierać działania związane z natężeniem ruchu w cieśninie Ormuz. Będzie dużo pozytywnych działań! Zarobimy duże pieniądze. Iran może rozpocząć proces odbudowy. Będziemy zaopatrywać się we wszelkiego rodzaju zapasy i po prostu będziemy w pobliżu, aby upewnić się, iż wszystko pójdzie dobrze. Jestem przekonany, iż tak będzie. Tak jak w USA, może to być Złoty Wiek Bliskiego Wschodu" – ogłosił Trump.

Jaka będzie rzeczywistość – przekonamy się w najbliższym czasie. Dodajmy, iż irańska agencja Tasmin podała nieoficjalnie, iż "Iran i Oman w trakcie zawieszenia broni planują pobierać opłaty tranzytowe od statków przepływających przez cieśninę Ormuz". Z kolei agencja Associated Press wspomniała, iż "Iran przeznaczy te środki na odbudowę kraju, natomiast plany Omanu nie są jasne".

Dlaczego cieśnina Ormuz jest tak ważna?


Co ciekawe, tuż po oświadczeniu Trumpa w sprawie zawieszenia broni z Iranem ceny ropy naftowej spadły. Jak informują branżowe media, wartość amerykańskiej West Texas Intermediate (WTI) spadła o kilkanaście procent, do poziomu poniżej 100 dol. (dokładnie 98 dol.) za baryłkę.

Przypomnijmy: Cieśnina Ormuz to wąski pas morza oddzielający Iran od Omanu. Stanowi jedyne morskie wyjście z Zatoki Perskiej na otwarte wody Oceanu Indyjskiego. Przez ten punkt codziennie przepływało około 18 milionów baryłek ropy, czyli niemal 1/5 światowego dziennego zapotrzebowania. Dodatkowo tą drogą transportowany jest też skroplony gaz ziemny (LNG), głównie z Kataru – jednego z największych eksporterów LNG na świecie.

Cieśnina ma zaledwie 33 km szerokości w najwęższym miejscu, co czyni ją szczególnie podatną na blokady i prowokacje wojskowe.

Cieśnina Ormuz to nie tylko punkt tranzytowy dla ropy – to arteria energetyczna, od której zależy gospodarcze bezpieczeństwo Azji, Europy i wielu państw rozwijających się. Kraje takie jak Chiny, Indie, Japonia czy państwa Unii Europejskiej importują ogromne ilości surowców właśnie przez ten szlak. Dlatego choćby tymczasowe zakłócenia powodują skokowe podwyżki cen paliw i destabilizację światowych rynków.

Read Entire Article