The fresh face of Mateusz Piskorski

wiernipolsce1.wordpress.com 2 hours ago

Jakie są granice „elastyczności politycznej” i kompromisu ?

Na początek dwa cytaty z poglądów M. Piskorskiego znalezione na Jego profilu, na Facebooku.

„Po stronie krytyków narzuconego Polsce po 1989 roku systemu trwa swoista sztafeta pokoleń, postaci i formacji. W 1990 roku głosy przeciwników neoliberalnego planu niszczenia naszej substancji narodowej i gospodarczej padły w wyborach prezydenckich na Stanisława Tymińskiego.

Dwa lata później Andrzej Lepper założył Samoobronę. Uzyskując poparcie niespełna 2,78% wyborców, jego partia zdołała wykazać się lepszym wynikiem niż Partia X założona przez Tymińskiego. Zsumowanie elektoratów obu ugrupowań umożliwiłoby przekroczenie progu wyborczego 5% i partycypację w podziale mandatów do Sejmu.

Już wtedy pojawiły się jednak próby skonfliktowania obu polityków. Stanisław Tymiński zareagował na te manipulacje z godnością, oświadczając, iż „odnosi się z szacunkiem do lidera ‘Samoobrony’ – Andrzeja Leppera i elektoratu tej organizacji” (Wniosek o sprostowanie lidera Partii „X” S. Tymińskiego, Warszawa, 16.08.1993 – w moim archiwum). Gdy przez lata towarzyszyłem Andrzejowi Lepperowi i odbywałem z nim niezliczone rozmowy na różne tematy, ani razu nie powiedział on o Tymińskim choćby jednego złego słowa.

Losy obu polityków potoczyły się jednak diametralnie inaczej. Stanisław Tymiński opuścił Polskę, co należy zrozumieć, biorąc pod uwagę ogrom krzywd, jakich w naszym kraju doznał. Andrzej Lepper pozostał na placu boju i, płacąc za to ogromną cenę, mozolnie budował ludowo-suwerenistyczną formację, która w 2001 roku, po latach wytężonej pracy, znalazła się w parlamencie. Robił to ze wsparciem i przy nieocenionej pomocy ludzi z dawnej Partii X, którzy pozostali w kraju osieroceni po wyjeździe swojego lidera.

Była to inna epoka – bez mediów społecznościowych czy popularnych komunikatorów. Do Tymińskiego musiały dotrzeć złe języki ludzi, którzy wyspecjalizowali się w oczernianiu Leppera. Nie brakowało przecież takich po każdej stronie politycznej barykady – jedni czynili to z zawiści, inni po prostu wykonywali zadania zlecone. Były kandydat na prezydenta dał wiarę niektórym z tych oszczerstw.

Uważamy jednak, iż jest człowiekiem rozumnym i dotrze do niego świadomość ewidentnie złych intencji oszczerców. Gotowi jesteśmy mu w tym pomóc, przekazując książkę „Ostatni więzień Rakowieckiej”, w której sporo miejsca poświęciliśmy Samoobronie.

Od burzliwych lat 1990. minęły dekady. Mamy rok 2026. Ideę tworzonego przez Grzegorz Braun Szerokiego Frontu Gaśnicowego wsparli spadkobiercy Andrzeja Leppera, w tym bezpośredni – Tomasz Lepper i Wojciech Lepper. Do frontu dołączył też Stanisław Tymiński. Śp. Andrzej Lepper jest i pozostanie patronem wszystkich, którzy odrzucają patologiczną formułę III RP.

Głosy oddane w 1990 roku na Stanisława Tymińskiego to symbol pierwszego sprzeciwu wyborczego Polaków wobec ładu narzuconego nam z zewnątrz. Dziś mamy przed sobą nowe wyzwania i zupełnie inną rzeczywistość. Patroni i symbole są jednak niezwykle potrzebni, bo kształtują świadomość i w efekcie mogą zmienić realia świata materialnego”.

(…)

Cały projekt III RP opierał się na zmitologizowanej klasie średniej, która miała tworzyć nasz dobrobyt i stanowić silną podporę liberalizmu. adekwatnie klasa ta nigdy jakoś szczególnie do większych rozmiarów się nie rozrosła. Dziś jednak okazuje się, iż ludzie do niej aspirujący tracą swoją wiarę w jej mit. Już nie butiki i delikatesy, tylko dyskonty najtańszych sieci. Muszą liczyć każdą złotówkę, jak większość pozostałych Polaków. A to może być dla nich wyjątkowo bolesne, bo system wykształcił u nich fałszywą świadomość przynależności do świata lepszego, pełnego perspektyw i namiastek luksusu, wprawdzie na kredyt, ale jednak”.

za: https://www.facebook.com/mateusz.piskorski.9

Komentarz

M. Piskorski jest zadeklarowanym sympatykiem „wartości ustrojowych”, systemu sprawowania władzy, i jak rozumiem „przemian”, reprezentowanych przez rządy „zbiorowego Putina”.

Warto zatem krótko ocenić położenie tzw. „klasy średniej” w Rosji w ostatnich 26 latach ww. rządów.

Z posiadanej przeze mnie wiedzy, opartej na śledzeniu wewnątrzrosyjskiej dyskusji politycznej i społeczno-gospodarczej w różnych środowiskach ideowych Rosji w ostatnich kilkunastu latach, wynika, iż m.in. sukcesywne niszczenie w Rosji klasy średniej, zarówno przemysłowej (przedsiębiorców), jak rolnej (gospodarstw chłopskich) – jest jednym z najczęściej podnoszonych zarzutów wobec rządów „zbiorowego Putina”.

Klasa średnia we współczesnej Rosji jest praktycznie zniszczona przez układ oligarchiczny w tym kraju. Ten układ modyfikuje jedynie nieco swoją konfigurację personalną, ale „idea” mu przyświecająca jest niezmienna, a co do skutków – destrukcyjna, zarówno w aspekcie wewnątrzkrajowym, jak w odniesieniu dla pozycji międzynarodowej Rosji.

Ogłoszona dwadzieścia lat temu ( pierwszy raz 28 czerwca 2006 r.) ogólnopaństwowa zasada „suwerennej demokracji”, autorstwa Władysława Surkowa, pozostaje w Rosji pustym sloganem bez realnej treści społeczno-gospodarczej, a w konsekwencji także politycznej.

Tragikomiczny jest również fakt w wydaniu M. Piskorskiego, iż w ostatnim czasie włączył się On aktywnie w działania tzw. „szerokiego, jak widać od lewa do prawa, „frontu gaśnicowego” pod wodzą Grzegorza „szczęść Boże” Brauna, który jak tylko pamiętam, był i chyba ciągle jest gorącym zwolennikiem tzw. „wolnego rynku” i „liberalnej demokracji” ?! G. Braun wyrósł z głoszonej przez siebie publicznie apoteozy wartości i polityki transatlantyckiej, a w zasadzie liberalnego neokonserwatyzmu amerykańskiego pod wpływem syjonizmu.

Obecne koniunkturalne zachowania polityczne G. Brauna muszą podlegać ocenie merytorycznej, tj. ideowej, politycznej, historycznej.

Tylko na podstawie takich ocen można wypowiadać się odpowiedzialnie o polityce polskiej w realistycznym wymiarze czasowym: przeszłość-teraźniejszość-przyszłość. Podobną metodologię należy zastosować także do oceny poglądów i działań politycznych tak A. Leppera, jak i S. Tymińskiego.

A zatem M. Piskorski musi się na coś zdecydować głosząc swoje poglądy polityczno-gospodarcze – a choćby próbując wydawać oceny przeszłości i przyszłości – które dotyczą sytuacji politycznej tak w Polsce, jak i w Rosji.

Polacy winni odrzucić poglądy koniunkturalne i bałamutne, gdyż wymaga tego zarówno polski interes narodowy, jak i powaga i trwałość państwa polskiego.

PZ

Read Entire Article