"The current simulation of the 'end of time' has been programmed down to the last bomb"
Człowiek, o którym nikt nie słyszał
Nikt nie słyszał o Jiang Xueqinie osiemnaście miesięcy temu. Był nauczycielem historii w liceum w Pekinie, nagrywającym wykłady na tablicy dla nastolatków, którzy prawdopodobnie chcieli być gdzie indziej. Potem zaczęła się wojna i nagle ten człowiek — licencjat literatury angielskiej, nie profesor według żadnej instytucjonalnej definicji tego słowa, wydalony z Chin w 2002 roku za niewygodne dziennikarstwo i w jakiś sposób wpuszczony z powrotem bez wyjaśnienia — był na Tucker Carlson, w Breaking Points, we wszystkich algorytmach jednocześnie znikąd pojawiły się dwa miliony subskrybentów, nazwanych "Nostradamusem Chin" przez aparat medialny, który nie zatrzymał się, by zapytać, kto go wpuścił z powrotem przez bramę.
Ogłosił powrót Trumpa. Ogłosił wojnę z Iranem. W maju 2024 roku, na kilka miesięcy przed ogłoszeniem, wybrał JD Vance'a na kandydata na wiceprezydenta. Przewidział, jaką retorykę Trump użyje, by usprawiedliwić wojnę, słowo w słowo, rok w słowo przed tym, jak Trump powiedział to w telewizji. Czy Jiang jest niezależnym teoretykiem, który lepiej niż wszyscy inni czyta historię, czy też bardzo dobrze ustawionym posłańcem dostarczającym scenariusz zachodniej publiczności gotowej go otrzymać, pozostaje najciekawszym pytaniem, którego nikt nie zadaje w jego sekcji komentarzy. Obie opcje są na stole. Żadne z tych rozwiązań nie daje poczucia bezpieczeństwa.
To, co teraz opisuje, jest czymś większym niż wojna z Iranem i ma swoją nazwę.
Ramy: Gdzie każda przepowiednia się zgadza
Prawo eschatologicznej zbieżności to ramy Jianga do zrozumienia, dlaczego geopolitycznie szalone decyzje są podejmowane przez ludzi, którzy według konwencjonalnych miar nie są głupi. Teoria jest taka: weź proroctwa o końcu czasów każdej głównej tradycji religijnej, znajdź punkty, w których się zgadzają, i masz współrzędne, do których prawdziwi wierzący z pieniędzmi i rakietami faktycznie dążą. Nie dlatego, iż Bóg to nakazał. Ponieważ wierzą, iż Bóg to nakazał — a w geopolityce szczere przekonanie poparte arsenałem nuklearnym ma sposób na wytwarzanie własnego potwierdzenia.
Religie zaangażowane w to nie są marginesowe. To systemy operacyjne ludzi, którzy w tej chwili rządzą światem.
Syjonizm chrześcijański — amerykański ruch ewangeliczny, który liczy dziesiątki milionów wyborców i znaczącą reprezentację w Kongresie — głosi, iż Izrael musi kontrolować terytoria biblijne, Trzecia Świątynia musi zostać zbudowana na Wzgórzu Świątynnym, musi wybuchnąć wojna światowa z udziałem Izraela, a potem Chrystus powróci. To nie jest metafora dla tych ludzi. To jest platforma polityki zagranicznej. John Hagee, założyciel Christians United for Israel, spędził dekady lobbując Waszyngton właśnie na tej podstawie, z takim dostępem, iż zawodowi dyplomaci są niepokojący. Mike Pompeo, sekretarz stanu za pierwszej kadencji Trumpa, udzielił wywiadu, sugerując, iż możemy żyć w Księdze Estery. Nie mówił hipotetycznie.
Mesjanizm żydowski — w swojej najbardziej skrajnej formie osadnictwa — uważa, iż Trzecia Świątynia nie może być zbudowana, dopóki meczet Al-Aksa stoi na Wzgórzu Świątynnym, iż Wielki Izrael — od Nilu po Eufrat, obejmujący fragmenty Egiptu, Jordanii, Arabii Saudyjskiej, Libanu, Syrii i Iraku — jest boską obietnicą, a nie aspiracją polityczną, i iż jej spełnienie zapoczątkuje erę mesjańską. Itamar Ben Gvir, obecny minister bezpieczeństwa narodowego Izraela, odwiedził Wzgórze Świątynne ponad dwieście razy, by potwierdzić suwerenność Żydów. Został sfotografowany z portretem Barucha Goldsteina — który w 1994 roku dokonał masakry dwudziestu dziewięciu muzułmanów podczas modlitwy — wiszącym na ścianie w jego salonie. Nie jest postacią marginesową. Jest w gabinecie.
Rosyjska eschatologia prawosławna głosi, iż Moskwa jest Trzecim Rzymem — ostatecznym obrońcą prawdziwego chrześcijaństwa po upadku Konstantynopola — a Rosja ma boskie zadanie zjednoczyć świat prawosławny, przywrócić Konstantynopol pod rządy chrześcijańskie i zniszczyć zachodni liberalny porządek, który skorumpował dwa pierwsze Rzymy. Patriarcha Cyryl z Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego publicznie przedstawił wojnę na Ukrainie jako metafizyczną walkę z bezbożnym Zachodem. Putin spotykał się z Cyrylem przez całą wojnę, by udzielać tego, co Kreml określa jako duchową radę. To nie jest rozdział kościoła od państwa. To kościół i państwo działające jako jeden organizm z zbiornikami.
Szyicka eschatologia islamska — tradycja rządząca irańskią teologią strategiczną — przewiduje powrót Ukrytego Imama, poprzedzony okresem wielkiej wojny, wzrostem Persji jako dominującej siły oraz ostateczną konfrontacją z siłami fałszu — które w obecnym momencie z precyzją wskazują na Izrael i jego amerykańskiego sponsora z precyzją, którą ajatollahowie uważają za zachęcającą. Dowódcy Gwardii Rewolucyjnej Iranu opisali obecny konflikt w wyraźnie teologicznych kategoriach. To nie jest retoryka dla konsumpcji krajowej. To jest faktyczny system podejmowania decyzji.
Punkt zbieżności — współrzędna, gdzie wszystkie cztery tradycje docierają jednocześnie — to wielka wojna skupiona wokół Jerozolimy, zniszczenie lub profanacja Wzgórza Świątynnego, klęska amerykańskiej potęgi, wzrost perskiej siły cywilizacyjnej, upadek obecnego porządku światowego oraz instalacja nowej architektury globalnego zarządzania.
Ta lista jest również dość trafnym opisem geopolitycznej prognozy Jianga na najbliższe dwa do czterech lat.
Po przeczytaniu przewidywanej kaskady zdecyduj sam, jaki jest najbardziej prawdopodobny wynik w grze symulacyjnej Jianga.
Kaskad: Jak upadają domino
Oto jak według Jianga wyglądają losy domina.
USA przegrywają wojnę powietrzną ekonomicznie, zanim przegrają ją militarnie — cztery miliony dolarów za przechwycenie drona wartego dwadzieścia tysięcy dolarów, na czas nieokreślony, podczas gdy Iran zamyka Cieśninę Ormuzką, a państwa Zatoki odkrywają, iż pustynne królestwo bez sprawnej logistyki to po prostu bardzo kosztowna piaskownica. GCC — Arabia Saudyjska, ZEA, cały pozłacany aparat cywilizacji petrodolarowej — zaczyna pękać. To nie jest efekt uboczny. Petrodolar to mechanizm, dzięki niemu USA zarządzają długiem na poziomie trzydziestu dziewięciu bilionów dolarów bez konsekwencji, recyklingując dochody z ropy z Zatoki Perskiej przez amerykańskie rynki finansowe. Gdy Zatoka znika, wraz z nią znika strukturalne wsparcie dolara. Gospodarka Ameryki jest, jak precyzyjnie ujął Jiang, piramidą finansową, która wymaga od zagranicznych państw ciągłego kupowania w to wszystko. Zamknięcie Cieśniny przez Iran to moment, w którym ktoś z tyłu sali przestaje kupować.
Wojska lądowe wchodzą, bo wojna powietrzna nie jest w stanie jej zakończyć, a wojska lądowe oznaczają pobór, a pobór to narzędzie, które zamienia katastrofę polityki zagranicznej w katastrofę krajową. Amerykańskie dzieci wychowane na terapeutycznym założeniu, iż ich uczucia stanowią stanowisko polityczne, otrzymują list, który wyjaśnia coś innego. Odmówili. Gwardia Narodowa rozmieszcza się przeciwko własnym obywatelom. Ulice wyglądają jak 1968 rok filmowany pionowo telefonem, a kraj zaczyna sam siebie pożerać w sposób, który niemal uniemożliwia spójne dowodzenie wojskowe. Konflikt domowy nie wymaga ani jednego dramatycznego momentu. Wystarczy wystarczająco dużo nagromadzonych żalów i wystarczająco dużo żołnierzy Gwardii Narodowej na wystarczającej liczbie rogów, aż kontrakt społeczny rozpadnie się jak papierowa torba w deszczu.
Podczas gdy Ameryka jest tym zajęta, Turcja i Arabia Saudyjska wchodzą do wojny, ponieważ scenariusz wymaga, by regionalna opozycja została wykrwawiona w mundurach przed kolejnym aktem. Wchodzą. Cierpią. Gospodarki GCC kończą się załamaniem. Geometria jest teraz przygotowana dla Wielkiego Izraela — biblijnego terytorium od Nilu po Eufrat — ponieważ nie da się przyswoić tego, co wciąż ma funkcjonujący rząd z wystarczającą ilością pieniędzy, by się sprzeciwić. Gospodarcza katastrofa świata arabskiego jest warunkiem wstępnym, a nie konsekwencją.
Potem meczet pada na ziemię. Meczet Al-Aksa, trzecie najświętsze miejsce w islamie, stojący na Wzgórzu Świątynnym od VII wieku, powstaje w wyniku połączenia wojskowej konieczności i boskiej wygody, jaką daje chwila — i to właśnie ten moment sprawia, iż wszystko inne wygląda jak prolog. Dwa miliardy muzułmanów nie są motywowane politycznie, ale religijnie zobowiązane do odpowiedzi. Każdy imam na ziemi właśnie otrzymał rozkaz mobilizacji z przywiązaną kosmiczną władzą. Wojna, która już była katastrofalnie regionalna, stała się czymś, na co obecne słownictwo stosunków międzynarodowych nie ma słowa.
Oto zwrot akcji, który sprawia, iż ramy Jianga są naprawdę dziwne: Iran ma wygrać. Zwycięski Iran powstający z gruzów na nowo składa swoją przedislamską perską tożsamość — starożytne imperium, Cyrus i Dariusz oraz cywilizacyjne ego, które istnieje przed każdym kalifatem — i staje się, zgodnie z planem, zgodnie z przepowiednią, Gogiem. Rosja, po zakończeniu projektu na Ukrainie, rozmontowaniu wschodniego skrzydła NATO, przywróceniu Konstantynopola pod kontrolę prawosławnych w takim ruchu, jakiego nie zdarzyło się od 1453 roku, i spełnieniu przepowiedni Trzeciego Rzymu, staje się Magogiem. Razem maszerują przeciwko Izraelowi, co jest dokładnie tym, czego najbardziej gorliwi izraelscy eschatolodzy wymagają, by się wydarzyło, zanim Mesjasz może przybyć. Nie da się wystawić finału bez wiarygodnego wroga. Rolę tę obsadzili przez trzy tysiąclecia konkurujących z Pismem Świętym.




