Niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech wygrała TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara. To oznacza, iż Viktor Orbán odda władzę po 16 latach, a Fidesz przejdzie do opozycji. W Budapeszcie powieje wiatr zmian, a te szykują się również dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy za rządów ustępującego premiera uzyskali tam azyl polityczny.
Zbigniew Ziobro wyjedzie z Węgier do USA? Radosław Sikorski przekazał, co na to ambasador
W ostatnich dniach pojawiły się domysły, według których Zbigniew Ziobro miałby liczyć na względy administracji Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych.
– Nie sądzę, żeby panowie Romanowski i Ziobro chcieli lecieć do Mińska czy do Moskwy. Nie sądzę też, iż do Emiratów Arabskich, bo na Bliskim Wschodzie jest wojna. Drogą eliminacji zostały już tylko Stany Zjednoczone – wskazywał w rozmowie z Onetem Szabolocs Panyi, węgierski dziennikarz z konsorcjum dziennikarskiego VSquare.
Ale Radosław Sikorski skontaktował się w tej sprawie z amerykańskim ambasadorem. Wicepremier i minister spraw zagranicznych przekazał w Porannej rozmowie na antenie RMF FM, co Tom Rose powiedział mu o planach USA w tym zakresie.
– Pan ambasador Rose zapewnia, iż nie ma takich planów ze strony Stanów Zjednoczonych – poinformował Sikorski, mając na myśli możliwość ubiegania się Ziobry o azyl w USA.
Ziobro bez ENA. Status sprawy: to skomplikowane
Przypomnijmy, iż Zbigniew Ziobro od ubiegłego roku korzysta z azylu politycznego na Węgrzech. Prokuratura w Polsce chce postawić mu 26 zarzutów, a najcięższy z nich dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Śledczy przekazują, iż miał on współuczestniczyć w wyprowadzaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, którego założeniem było wspieranie ofiar przestępstw.
Peter Magyar po wygranej TISZY już zapowiedział, iż tak Ziobro, jak i Romanowski na Węgrzech już długo nie zabawią. Podczas konferencji prasowej odpowiedział na pytanie dziennikarza TVN na ich temat w następujący sposób:
– Myślę, iż bardzo jasno mówiłem na ten temat wcześniej, kiedy zasugerowałem, iż nie powinni kupować żadnych mebli na Węgrzech, nie powinni chodzić do IKEI, bo tutaj długo nie zabawią. My na Węgrzech nie będziemy azylem dla międzynarodowych przestępców.
Przyszły premier Węgier sugerował też, iż politycy powinni – "jeżeli nie mają nic do ukrycia" – wrócić do Polski i stanąć przed narodem. Zapowiedział, iż jeżeli jeszcze z Budapesztu nie wyjechali, to zostaną poddani ekstradycji.
Ale serwis Gazeta Prawna przypomina, iż między politykami istnieje ważna różnica dotycząca Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Taki nakaz wydano wobec Marcina Romanowskiego, a zatem zgodnie z prawem unijnym jest on ścigany. Oznacza to więc, iż jeżeli zostanie zatrzymany, to może zostać przekazany Polsce.
Przypadek Zbigniewa Ziobry jest inny. Nie został on objęty ENA, a więc nie można zatrzymać go na terenie innego państwa Unii Europejskiej tylko na podstawie polskich zarzutów. To utrudnia możliwość sprowadzenia Ziobry do Polski. Ale jeżeli za byłym ministrem sprawiedliwości wydany zostanie Europejski Nakaz Aresztowania, jego status prawny będzie taki sam, jak Marcina Romanowskiego. A przypomnijmy, iż prokuratura wnioskowała już do sądu o wydanie ENA dla Zbigniewa Ziobry.
Ekstradycja do Polski, czyli o procedurze słów kilka
Pochylmy się nad przypadkiem Marcina Romanowskiego. Gazeta Prawna wskazuje, iż najpierw musiałby zostać zatrzymany, a sprawa musiałaby znaleźć się w węgierskim sądzie. Ten z kolei przeanalizowałby wniosek o przekazanie, uwzględniając m.in. status ochrony międzynarodowej. W przypadku cofnięcia azylu lub uznaniu, iż nie stanowi to przeszkody, można byłoby podjąć decyzję o ekstradycji.
Ale serwis przypomina, iż proces może trwać tygodniami lub choćby miesiącami, bo w procedurze należy uwzględnić możliwość odwołań i analiz prawnych.
Ze względu na brak ENA dla Zbigniewa Ziobry, niemożliwe jest uruchomienie procedury ekstradycyjnej w standardowym trybie unijnym.






