Radosław Sikorski zaapelował do Karola Nawrockiego o podpisanie nominacji ambasadorskich. Na te słowa dostał szybką odpowiedź od szefa Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza, który nazwał działania ministra spraw zagranicznych "nieczystą grą polityczną" i obwinił go o brak decyzyjności.