Film z drona został wykonany z kamery dziennej. Maszyna idzie w kierunku F-16 stojącego na ekranowanym stanowisku postojowym. Film urywa się w małej odległości, więc trafienie nie pozostawia wątpliwości. Wiele wskazuje jednak na to, iż była to makieta. Głównym argumentem za tym jest wlot powietrza „samolotu”, który jest płaski na górze i załamuje się na bokach pod kątami prostymi.