
Nasza, walcząca demokracja rzuciła do boju swoje najlepsze psy gończe, by pochwycić najgroźniejszego wroga władzy od czasów pułkownika Kuklińskiego. Jak wszystkim wiadomo, pułkownik Kukliński zbiegł do Ameryki za czasów demokracji socjalistycznej i władzy junty generałów pod przewodem gen. Jaruzelskiego…
Jak groźny dla obecnej junty i walczącego z praworządnością „człowieka Moskwy w Warszawie” jest w tej chwili ścigany Zbigniew Ziobro - ujawnił w TVN24 Waldemar Żurek – minister sprawiedliwości a zarazem prokurator generalny:
- W trakcie rządu Orbana występowałem kilkakrotnie do węgierskiego ministra spraw wewnętrznych, do ministra sprawiedliwości z pytaniami, na jakiej zasadzie Romanowski i Ziobro przebywają na Węgrzech, jakie dokumenty im wydano. Odpisywano mi jednym zdaniem, co można uznać w takim języku dyplomacji za obraźliwe – wyjaśnił roztrzęsiony Waldemar Żurek na antenie TVN24.
Żurek ujawnił także, jaką tytaniczną pracę wykonał on sam oraz zespół najbardziej zaufanych przez niego prokuratorów: - Zaraz po wygranych wyborach przez Petera Madziara wystąpiłem ponownie z tymi pismami, pytając, czy Ziobro dostał azyl polityczny, czy dostał jakąś inną ochronę i jaki ma dokument - kontynuował minister sprawiedliwości. - Poprosiłem o pokazanie nam tego dokumentu i jednocześnie o jego unieważnienie, bo naszym zdaniem jest wydany sprzecznie z prawem unijnym. To nie zostało zrobione – dodał Żurek, nie kryjąc oburzenia...
Obecna junta człowieka Moskwy – w przeciwieństwie do fiaska z pochwyceniem pułkownika Kulińskiego zaangażowała w pochwycenie Zbigniewa Ziobry setki milionów złotych – odejmując je sobie od szpitali, które teraz muszą być likwidowane! Informuje o tym gazeta żydowska, zwana „Wyborczą”, której informacje o roli Agencji Wywiadu oraz męża p. Applebaum potwierdziły „trzy osoby z wysokiego szczebla służb oraz dyplomacji”(sic!).
Z informacji dobrze poinformowanej gazety żydowskiej wynika, iż „do przejęcia Ziobry i Romanowskiego na Węgrzech gotowi byli "Łowcy cieni", ale mogli zostać oszukani przez służby węgierskie w części przez cały czas wierne Orbanowi. W innej wersji o ewakuacji polityków do USA mógł zadecydować rząd amerykański i operację nadzorowali agenci CIA” !
Co więc sprawiło, iż gigantyczna operacja pochwycenia groźniejszego od pułkownika Kuklińskiego przestępcy zakończyła się fiaskiem? A stało się to, gdy mąż p. Applebaum ostrzegał rząd USA przed "ingerencją w polski wymiar sprawiedliwości" i "utrudnianiem postępowania", zaś tajne służby – śledzące na Węgrzech Ziobrę i Rymanowskiego oraz „Łowcy cieni” gotowi byli do przewiezienia Zbigniewa Ziobry w bagażniku, „co jest niczym nowym dla służb na całym świecie” – jak ujawnił prokurator Żurek…
Żurek zdążył już wyśledzić, iż plany junty Tuska pokrzyżował „genewski dokument podróży”. - To jest paszport, który ma ułatwić podróżowanie ludziom, którzy są prześladowani w krajach autorytarnych, nie narażając ich na uszczerbek. Wydaje mi się, iż Ziobro mógł wyłudzić ten paszport, ale ja nie chcę tutaj spekulować, bo wiemy, jak rządził Orban” – zwierzył się na antenie TVN24.
Jest zatem prawdopodobne, iż Zbigniew Ziobro okłamał władze Węgier, iż był ścigany przez jakoby autorytarny rząd Tuska, który nielegalnie przejął Telewizję i Prokuraturę Krajową, aresztował na siedem miesięcy księdza i dwie urzędniczki, włamał się do Krajowej Rady Sądowniczej by ukraść z niej dokumentację dotyczącą Prokuratora Generalnego oraz zapowiedział – bez wyroku – 25 lat więzienia dla Zbigniewa Ziobry! Zaś sam – liczący się w całej Europie premier jakoby zapowiedział, iż Ziobro po dostarczeniu go do Warszawy będzie aresztowany!
Jednak na te bezczelne kłamstwa Zbigniewa Ziobry odpowie z całą mocą junta Tuska, gdyż Żurek zapowiedział w TVN24: - Wiemy, iż jest w Stanach Zjednoczonych, ale będziemy podejmować także walkę prawną…
REASUMUJĄC: Nasz nieodżałowany przywódca Narodu, który sfilmował się przy konsumpcji żurka okazał się prorokiem, zapowiadając jeszcze deser po żurku. Ale ten deser filmowany będzie na cały świat z amerykańskiego sądu, rozpatrującego sprawę ekstradycji, bądź też deportacji Zbigniewa Ziobry, o której marzy Koń – pies gończy junty Tuska.












