PiS wants a resolution against Ukraine in the EU. Czarnek calls on the government to oppose

thefad.pl 5 hours ago

„Wzywamy rząd do sprzeciwu wobec jakiegokolwiek rozwijania procesu integracji Ukrainy z UE” napisał Czarnek w sobotę na platformie X. Dodał, iż Unia Europejska nie może mieć wśród swoich członków państwa, które „jawnie odwołuje się do najgorszej z możliwych spuścizn”. Wpis pojawił się 11 lipca, w rocznicę krwawej niedzieli, kulminacji zbrodni wołyńskiej z 1943 roku.

PiS jest w opozycji, więc sam nie zatrzyma procesu akcesyjnego Ukrainy. Może jednak narzucić temat debaty, doprowadzić do głosowania nad projektem uchwały.

Składamy projekt uchwały sejmowej w sprawie sprzeciwu wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej w związku z gloryfikacją sprawców zbrodni wołyńskiej.

Wzywamy rząd do sprzeciwu wobec jakiegokolwiek rozwijania procesu integracji Ukrainy z UE.
UE nie może mieć wśród swoich… pic.twitter.com/phcehiTCCM

— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) July 11, 2026

Wołyń najboleśniejszy rozdziałów w relacjach polsko-ukraińskich

Wołyń jest jednym z najboleśniejszych rozdziałów w relacjach polsko-ukraińskich. Ukraińska Powstańcza Armia odpowiada za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. 11 lipca 1943 roku, w czasie tak zwanej krwawej niedzieli, jej oddziały zaatakowały około 150 polskich miejscowości. W latach 1943–1945 zginęło tam ponad 100 tysięcy Polaków, głównie cywilów. Dla polskiej pamięci UPA nie jest spornym symbolem niepodległościowym, ale nazwą formacji odpowiedzialnej za masowe mordy.

Obecny spór zaostrzyła decyzja Wołodymyra Zełenskiego z 27 maja. Ukraiński prezydent nadał jednej z jednostek specjalnych imię „Bohaterów UPA”. W Kijowie można to przedstawiać jako odwołanie do tradycji walki o niezależność. W Polsce taki gest brzmi inaczej: jak państwowe podniesienie do rangi wzoru formacji, której ofiarami byli polscy cywile.

Rząd wybiera ostrożniejszy język

Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiadał, iż gabinet nie musi być wzywany do obrony pamięci ofiar, bo obecna większość ustanowiła 11 lipca państwowym dniem pamięci. Radosław Sikorski krytykował decyzję Zełenskiego, ale równocześnie ostrzegał, iż eskalacja konfliktu między Warszawą a Kijowem służy Rosji.

Między blokadą a warunkami

Proces akcesyjny może być narzędziem nacisku na Kijów. Polska może domagać się konkretnych decyzji przy kolejnych etapach negocjacji. Może też postawić sprawę ostrzej i powiedzieć: sprzeciwiamy się członkostwu Ukrainy w UE. PiS wybiera najostrzejszy wariant, choć jako partia opozycyjna nie ma dziś władzy, by samodzielnie go przeprowadzić.

PiS stawia sprawę prościej, dlatego łatwiej przebija się z komunikatem. Czarnek mówi: nie dla Ukrainy w UE, jeżeli Kijów gloryfikuje UPA. Taki przekaz trafia w emocje wielu Polaków, którzy mają dość przemilczania Wołynia i uników w sprawie ekshumacji. Ma też słaby punkt: nie odpowiada jasno, co powinno się stać, jeżeli Ukraina zacznie spełniać polskie warunki. Czy sprzeciw ma być narzędziem nacisku, czy stałym stanowiskiem?

Rząd ma odwrotny problem. Może mówić o strategicznym interesie Polski, bezpieczeństwie regionu i potrzebie trzymania Ukrainy po zachodniej stronie. jeżeli jednak nie przełoży tego na widoczne żądania wobec Kijowa, odda PiS pole w sprawie pamięci historycznej. Wtedy opozycja będzie mogła przedstawiać każdy ostrożniejszy komunikat jako miękkość wobec Ukrainy.

Źródło: PAP, wypowiedzi na platformie X (Przemysław Czarnek, 11.07.2026)

Read Entire Article