Orbán must have been warm. TISZA is virtually crushing him in the polls

natemat.pl 2 hours ago
Na kilka dni przed wyborami na Węgrzech większość niezależnych sondaży daje prowadzenie partii TISZA Petera Magyara. Fidesz wygrywa głównie w badaniach ośrodków prorządowych.


Według sondażu opisywanego przez Telex partia TISZA miała w drugiej połowie marca 58 proc. poparcia wśród pewnych uczestników wyborów, podczas gdy Fidesz-KDNP 35 proc. W badaniu ośrodka analitycznego 21 Kutatóközpont przewaga była również wyraźna i wynosiła 56 do 37 wśród zdecydowanych wyborców. Závecz Research dawał z kolei Tiszy 51 proc., a Fideszowi 38 proc. Oznacza to, iż w ostatnim tygodniu kampanii większość niezależnych ośrodków nie pokazuje już wyrównanego wyścigu, tylko dość solidną przewagę ugrupowania Magyara.

TISZA już pod koniec marca wyraźnie powiększyła przewagę nad Fideszem. To najbardziej konkurencyjne wybory od lat, a sam Péter Magyar wyrósł na pierwszego naprawdę groźnego rywala premiera od czasu, gdy ten objął władzę.

Fidesz nie znika z gry, bo ma własne sondaże i własne "atuty"


Obóz władzy odpowiada na te dane własnymi badaniami. Według sondażu Instytutu Nézőpont, opublikowanego pod koniec marca, Fidesz-KDNP miał 46 proc., a TISZA 40 proc. XXI Század Intézet również pokazywał przewagę partii Orbána na poziomie 46 do 41. To nie są różnice miażdżące, ale wystarczające, by w prorządowej narracji przez cały czas mówić o rzeczywistej szansie na utrzymanie większości.

Różnica między tymi pomiarami nie sprowadza się jednak wyłącznie do samej metodologii. Na Węgrzech od lat trwa spór o warunki prowadzenia kampanii, przewagę obozu rządzącego w mediach i sposób rysowania okręgów. choćby przy prowadzeniu opozycji system jednomandatowych okręgów i konstrukcja ordynacji przez cały czas mogą działać na korzyść Fideszu.

Największy problem Orbána widać wśród młodych


Jednym z najmocniejszych sygnałów ostrzegawczych dla Fideszu jest rozkład poparcia według wieku. To właśnie młodsi wyborcy stali się jednym z głównych motorów wzrostu partii TISZA. Według badania Median Fidesz popiera zaledwie 8 proc. osób w wieku 18-29 lat, a według Závecz 22 proc. w grupie 18-39 lat. To bardzo słabe liczby jak na partię, która jeszcze kilkanaście lat temu sama była ruchem młodej generacji.

Ten podział pokoleniowy przede wszystkim pokazuje, iż oferta socjalna i prorodzinna Orbána nie zatrzymała odpływu młodszych wyborców. Przekłada się także na atmosferę wokół całych wyborów. Dla części młodych Węgrów głosowanie 12 kwietnia ma charakter momentu granicznego, po którym będą decydować, czy wiążą swoją przyszłość z krajem.

W kampanii Magyara to właśnie ta frustracja młodego elektoratu, niezadowolenie z jakości usług publicznych, korupcji i perspektyw gospodarczych stały się jednym z najważniejszych paliw politycznych.

W kampanii pojawił się też strach przed fałszerstwami


Sondaże nie pokazują wyłącznie preferencji partyjnych. Pokazują też poziom napięcia wokół samego aktu głosowania. Z badania Publicus dla dziennika Népszava wynika, iż ponad połowa Węgrów obawia się fałszerstw wyborczych 12 kwietnia.

W innym badaniu opisywanym przez Népszavę na podstawie sondażu Median dla Political Capital niemal połowa respondentów uważa, iż to właśnie Fidesz może próbować sfałszować wybory. Tego typu dane nie przesądzają oczywiście, iż do takich działań dojdzie, ale pokazują poziom nieufności, z jakim znaczna część społeczeństwa wchodzi w dzień głosowania.

Węgry nie wchodzą w te wybory jako kraj spokojnego, przewidywalnego przekazania władzy. jeżeli Orbán przegra, skala politycznego i instytucjonalnego napięcia może być bardzo duża. Opozycja liczy na zmianę, ale równolegle obawia się, czy sam wynik wyborów zostanie uznany bez próby jego podważania.

Read Entire Article