Nowy świat rodzi się, a stary umiera

wiernipolsce1.wordpress.com 3 hours ago

15-punktowy plan, który zespół Trumpa przedstawił Iranowi, od samego początku jest skazany na porażkę – pisze Pepe Escobar.

To jest przymusowa kapitulacja: dokument kapitulacji zamaskowany jako „negocjacje“.

Plan ten, który nie jest planem, stawia żądania, apelując jednocześnie o miesięczne zawieszenie broni –przewiduje w szczególności całkowite zaprzestanie wzbogacania uranu na terytorium Iranu; całkowita likwidacja obiektów w Natanz, Isfahanie i Fordo; usunięcie całego wzbogaconego uranu z Iranu; skrajne ograniczenia programu rakietowego; zakaz jakiegokolwiek finansowania Hezbollahu, Ansarullaha i
irackich bojówek; oraz pełne otwarcie Cieśniny Ormuz.

Wszystko to w zamian za niejasne „anulowanie groźby ponownego nałożenia sankcji“.

Warunki Iranu są trudne:

zamknięcie WSZYSTKICH amerykańskich baz wojskowych w Zatoce Perskiej; gwarancja, iż nie będzie już wojen; zakończenie wojny z Hezbollahem; zniesienie WSZYSTKICH sankcji; reparacje za szkody wojenne; nowy porządek w Cieśninie Ormuz (już obowiązujący: pobieranie opłaty tranzytowej, a także w Egipcie w Kanale Sueskim); nienaruszony program rakietowy. Wniosek: piekielna maszyna eskalacji wciąż się kręci.

Prywatny klub z opłatą za wstęp w Petrojuan

Tymczasem ceny ropy naftowej i gazu wpadają w wir zmienności, co wpływa na waluty, akcje, surowce, łańcuchy dostaw i obawy dotyczące inflacji. Jest to już niekontrolowany globalny szok gospodarczy o niszczycielskich konsekwencjach.

Przed wojną Iran produkował mniej niż 1,1 miliona baryłek ropy dziennie, sprzedawanych po 65 dolarów za baryłkę ze zniżką 18 dolarów: w praktyce tylko 47 dolarów. w tej chwili Iran zwiększył produkcję do 1,5 miliona baryłek dziennie, sprzedawanych za 110 dolarów (i to jeszcze nie koniec), głównie do Chin, z maksymalną zniżką w wysokości 4 dolarów.

Nie dotyczy to jednak w szczególności sprzedaży produktów petrochemicznych: jest ona w pełnym toku i przeznaczona dla wielu innych klientów. Krótko mówiąc, wszystkie płatności dokonywane są za pośrednictwem alternatywnych mechanizmów, co prowadzi nas do zaskakującego faktu: z praktycznego punktu widzenia jest to w rzeczywistości złagodzenie sankcji.

Przejdźmy teraz do Świętego Graala tej wojny: Cieśniny Ormuz. Jest ona de facto otwarta, ale opłaty za przejazd są kontrolowane przez IRGC. Stacja poboru opłat z jedną osobliwością: prawem weta wobec listy gości. Jak dołączenie do ekskluzywnego prywatnego klubu.

Aby uzyskać pozwolenie od IRGC, tankowiec musi uiścić opłatę: $2 miliony za statek. Tak to działa. Kontaktujesz się z brokerem podłączonym do IRGC. Broker przekaże IRGC podstawowe informacje: armatora, banderę kraju, list przewozowy, miejsce docelowe, listę załogi i dane transpondera AIS.

CGRI przeprowadzi weryfikację przeszłości. jeżeli nie masz powiązań ze Stanami Zjednoczonymi, nie przewozisz żadnego ładunku związanego z Izraelem, a Twoja flaga nie należy do „agresywnych państw“, jesteś akceptowany. Na przykład Japonia i Korea Południowa nie otrzymały jeszcze zezwolenia.

Następnie płacisz opłatę. Gotówką – w dowolnej walucie, którą posiadasz, ale najlepiej w juanach. Albo w kryptowalucie.

To złożony mechanizm. CGRI wykorzystuje kilka adresów, łączy między sieciami, liczników pozagiełdowych w jurysdykcjach całkowicie poza zasięgiem Stanów Zjednoczonych oraz integruje się z wszelkiego rodzaju kanałami płatności w juanach.

Po uiszczeniu opłaty IRGC wyda zezwolenie na łączność radiową VHF – wraz z określonym oknem czasowym związanym z wąskim korytarzem morskim o szerokości 5 mil morskich, który przebiega przez irańskie wody terytorialne między Qeshm a małą wyspą Larak, gdzie Marynarka Wojenna IRGC może wizualnie zidentyfikować Twój statek. Możesz żeglować. Nie jest wymagany statek eskortowy.

Wszystkie powyższe zasady dotyczą na razie tankowców pochodzących z Chin, Indii, Pakistanu, Turcji, Malezji, Iraku, Bangladeszu i Rosji. Niektórzy mogą nie uiścić opłaty w całości. Inni mają prawo do zwolnień na zasadzie międzyrządowej (jak Sri Lanka i Tajlandia, które są określane jako „zaprzyjaźnione kraje“. A niektórzy w ogóle nic nie płacą.

Witamy więc w prywatnym klubie, którego składki członkowskie opłacane są głównie w petrojuanach.

Wystarczyła jedna inicjatywa Iranu, aby odnieść sukces w tym, czego nie udało się osiągnąć niekończącym się szczytom światowym: wprowadzić alternatywny system płatności – pod ostrzałem krytyków, testowany w ekstremalnych warunkach, a przede wszystkim stosowany w najważniejszym wąskim gardle na świecie. Każda opłata płacona w petrojuanach omija petrodolar, system SWIFT i sankcje USA – wszystko na raz.

Irański parlament zatwierdza ustawę instytucjonalizującą tę opłatę za przejazd jako „rekompensatę za bezpieczeństwo“. Nikt się tego nie spodziewał i to tak szybko: zalegalizowana monetyzacja wąskich gardeł. Bez oddania ani jednego strzału. Tak naprawdę jest to biznes polegający na dedolaryzacji.

Problemem jest to, co nie przechodzi przez Ormuz: nawozy. Ponad 49% mocznika przeznaczonego na eksport pochodzi z Zatoki Perskiej. Amoniak wymaga gazu ziemnego, ale Katar ogłosił stan siły wyższej po ataku syndykatu Epsteina na Południowy Pars i represjach ze strony Iranu. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) koncentruje się na ropie naftowej, finansując opłaty drogowe i w dłuższej
perspektywie znajduje się w centrum postdolarowego systemu rozliczeń energetycznych, w pełni wspieranego przez Partnerstwo Strategiczne Rosja-Chiny.

Nic więc dziwnego, iż Królestwo Chaosu i Grabieży oszalało. W jednej chwili, w ciągu trzech tygodni, petrojuan rządzi najważniejszym korytarzem łączności morskiej na świecie – de facto sprywatyzowanym.

CENTCOM angażuje się w operację Terminator, aby zniszczyć stację poboru opłat i podejmuje wszelkie możliwe próby, począwszy od bombardowania obiektów IRGC wzdłuż wybrzeża, poprzez wprowadzenie eskorty morskiej dla alianckich tankowców, aż po sankcje wobec pośredników w stacjach poboru opłat za tsunami.

CENTCOM nie może zbombardować precedensu ustanowionego przez ważnego petro-juana. Całe globalne Południe obserwuje i liczy. Cała ta szalona wojna w rzeczywistości przyczynia się do powstania nowej infrastruktury płatniczej. Finansowy wymiar wojny pozostało bardziej fundamentalny niż postęp w dziedzinie rakiet.

Co czeka GCC

Katar wielokrotnie ostrzegał Trumpa 2.0, iż atak na irańską infrastrukturę energetyczną zniszczy tę w Doha. Dokładnie tak się stało. Sekretarz ds. energii Kataru al-Kaabi ujawnił, iż dzień po dniu ostrzegał sekretarza ds. energii USA Chrisa Wrighta oraz szefów ExxonMobil i ConocoPhillips. Daremnie. Katar ostatecznie stracił 17% swoich mocy produkcyjnych LNG: 20 miliardów dolarów utraconych przychodów i do 5 lat na naprawę szkód. Al-Kaabi: cena ropy może osiągnąć 150 dolarów za baryłkę, a ta wojna może „spowodować upadek gospodarek światowych“.

Wkraczamy w sferę absurdu, gdy staje się jasne, iż atak na złoże South Pars w Iranie nie przyniósł żadnej strategicznej przewagi. Wręcz przeciwnie: sektor energetyczny w Zatoce Perskiej został dotknięty atakiem odwetowym. A jednak panuje perwersja. Kto ostatecznie na tym skorzystał? Amerykańska Firma Gazowa.

Iran stawia –i jest to niezwykle ambitne – iż monarchie w Zatoce Perskiej ostatecznie dokonają obliczeń. To tak, jakby Teheran mówił całkiem jasno: jeżeli nauczysz się robić z nami interesy, pozwolimy ci kontynuować własne sprawy.

Nowe przepisy obejmują w szczególności obejście petrodolara przez GCC, anulowanie amerykańskich centrów danych i zwrot do Chin. A jeżeli GCC chce nowego porozumienia w sprawie bezpieczeństwa, lepiej będzie zwrócić się do Chin. Wszystko to w czasie, gdy GCC musi także nauczyć się radzić sobie z szokiem naftowym, który stale dokonuje ponownej oceny premii za ryzyko w swoich dostawach energii.

Termin „reset strukturalny“ jest daleki od wystarczającego do opisania sytuacji.

Obecnie pewne jest tylko jedno: GCC odegra decydującą rolę w implozji międzynarodowego systemu finansowego, jednocześnie zamierzając wycofać z rynku amerykańskiego co najmniej 5 miliardów dolarów, aby sfinansować swoje przetrwanie.

Długa i kręta droga ropy i złota

Krótko mówiąc: po ataku na złoże gazu South Pars – największe na świecie – i na kanał w Cieśninie Ormuz, to płatności w juanach i złocie na wszystkich poziomach dają rosyjsko-chińskiemu partnerstwu strategicznemu przewagę, która jeszcze kilka tygodni temu była niewyobrażalna.
To strategiczne partnerstwo wprowadza nic innego jak nowy, gwałtownie rozwijający się globalny mechanizm płatności, w którym transakcje juanami naftowymi są bezpośrednio przekształcane w fizyczne złoto.

Podczas gdy Rosja sprzedaje ogromne ilości ropy i gazu, które zaoszczędziła dzięki wojnie ze swoim sojusznikiem Iranem, Chiny, jako największa rafineria, kupują rosyjską energię, próbując jednocześnie wspierać swoich partnerów z Azji Południowo-Wschodniej poza dolarem amerykańskim.

Rosja przelicza płatności w juanach na fizyczne złoto na Giełdzie Papierów Wartościowych w Szanghaju. Iran gromadzi płatności w juanach w Ormuz, stymulując kontrakty naftowe w juanach wymienialnych na złoto. Chiny budują skarbce i złote korytarze za granicą. Nowy trójkąt Primakowa, RIC (Rosja-Iran-Chiny), sprawuje kontrolę dzięki prawdziwej energii fizycznej i złotu.

Oto główna lekcja, jaką można wyciągnąć z wojny syndykatu Epsteina z Iranem. Rosja i Chiny docierają do Świętego Graala: dominacja energetyczna i osadnictwo w juanach opartych na złocie, które omijają petrodolar aż do końca czasów.

W praktyce architektura wprowadzona przez „pokazuje niezastąpiony kraj“ od lat 90. XX wieku, widoczne dla wszystkich pęknięcia konstrukcyjne, przy czym rynki światowe aktualizują w czasie rzeczywistym wszystkie możliwe warianty tego modelu. To tak, jakby Persowie na nowo zinterpretowali Sun Tzu, Clausewitza i Kutuzowa, tworząc zupełnie nową hybrydę. A jako bonus zrobili to, czego nie udało im się zrobić przez lata szczytów w ciągu zaledwie trzech tygodni.

Petrodolar jest w zaniku. Alternatywne systemy płatności już działają. A Globalne Południe na bieżąco obserwuje, jak Imperium Niekończących się Bombardowań może zostać sparaliżowane przez zdecentralizowaną wojnę wyczerpania prowadzoną przez suwerenne kraje, których budżety obronne są pięćdziesiąt razy niższe od budżetów Imperium.

Wielobiegunowość nie występuje w salach konferencyjnych, w których mężczyźni w garniturach czytają dokumenty. Wielobiegunowość pojawi się na polu bitwy, pod ostrzałem, wbrew wszelkim oczekiwaniom.

New World Busy Being Born While Old One is Busy Dying z 26.3.2026 na sputnikglobe.com.

Autor: MM

(przesłane na prywatna pocztę)

Read Entire Article