
Przez ostatnie dwieście lat przyzwyczailiśmy się myśleć, iż państwo narodowe to najwyższa forma organizacji politycznej.
A jeżeli to tylko kolejny etap? A jeżeli narody – tak jak kiedyś rodziny, rody i plemiona – mogą wspólnie tworzyć coś większego, nie tracąc własnej tożsamości? W tym artykule napisałem o Nowej Rzeczpospolitej, ale nie jako o projekcie likwidacji narodów. To impuls do narodzin wyższego poziomu współpracy między nimi.Komórki tworzą organizmy. Organizmy tworzą ekosystemy. Być może narody też mogą tworzyć większe wspólnoty, zachowując swoją odrębność.
Pole Świadomego Istnienia
W przyrodzie nic nie rozwija się w izolacji. Każdy poziom zachowuje swoją tożsamość, jednocześnie stając się częścią czegoś większego. Komórka nie przestaje być komórką, gdy jest częścią organizmu. Rodzina nie przestaje być rodziną, gdy żyje w narodzie.Od dłuższego czasu rozwijam koncepcję Pola Świadomego Istnienia. jeżeli życie polega m.in. na tworzeniu coraz bardziej złożonych form współpracy, to wspólnoty polityczne też podlegają tej regule – nie po to, by niszczyć wcześniejsze poziomy, ale by je rozwijać.Naród nie jest błędem historii. Jest jednym z jej etapów – tak jak wcześniej były nim rodzina, ród i plemię. Zatem rozsądne pytanie brzmi: jaki jest następny?
Koniec epoki samotnych państw
Spójrzmy prawdzie w oczy. USA, Chiny i Indie to kontynentalne organizmy gospodarcze. Największe państwa europejskie stają się za małe, by samodzielnie współzawodniczyć z takimi blokami. Polska, Czechy, Słowacja ani Białoruś nie będą mocarstwami
osobno.Ale razem możemy stworzyć organizm zdolny samodzielnie kształtować swoją przyszłość. Nie jako imperium. Nie jako hegemon. Jako wspólnota współgospodarzy.
Czym jest Nowa Rzeczpospolita?
Nie chodzi o odtworzenie dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Historia nie powtarza się dosłownie, ale daje cenne doświadczenia. Dawna Rzeczpospolita pokazała, iż różne narody mogą przez wieki współistnieć w jednej przestrzeni politycznej. Pokazała też swoje błędy: dominację elit, paraliż decyzyjny i brak równowagi między wolnością a sprawnością państwa. Nowa Rzeczpospolita ma zachować to, co było jej siłą, i odrzucić to, co doprowadziło do upadku.
Polska, Czechy, Słowacja i Białoruś
Wielu zapyta: po co? Odpowiedź jest prosta: bo wspólny interes już
istnieje.Czechy, Słowacja i Białoruś nie mają dostępu do morza. Polska ma. To nie konflikt – to wspólna szansa. Tak samo wygląda sprawa z energetyką, infrastrukturą, bezpieczeństwem i handlem. Nie musimy tego interesu tworzyć. Wystarczy go sobie uświadomić.Wielkie projekty wspólnej przyszłości. Nowa Rzeczpospolita nie może pozostać tylko publicystyczną ideą. Potrzebuje konkretnych i mierzalnych celów. Takimi mogą stać się budowa strategicznego korytarza komunikacyjnego Bałtyk–Dunaj oraz kanału Dunaj–Odra. Do tego dołóżmy wspólny rynek, wspólna przestrzeń inwestycyjna, wspólna polityka bezpieczeństwa, a w dalszej perspektywie – wspólna polityka monetarna. Nie jutro. Nie za pięć lat. Może za 20–30 lat. Tak jak rodziły się największe organizmy polityczne w
historii.Globalizacja oddolna Nowa Rzeczpospolita nie jest projektem przeciwko Europie, Zachodowi ani Wschodowi. Jest projektem dla nas. To przestrzeń, w której decyzje zapadają jak najbliżej obywateli, regiony zachowują swoją tożsamość, a narody pozostają narodami. Nie globalizacja odgórna. Tylko globalizacja oddolna. Najpierw musi narodzić się świadomość Podstawowa uwaga: nie da się zadekretować Nowej Rzeczypospolitej. Najpierw musi pojawić się nowa świadomość. Potem narada. Potem wspólnota. Potem instytucje. Na końcu – struktura państwa.
Bo Nowa Rzeczpospolita nie zostanie stworzona. Ona może się narodzić. Dlatego prawdziwe pytanie nie brzmi „czy to możliwe?”, tylko: „Czy jesteśmy gotowi dostrzec, iż państwa narodowe nie muszą być ostatnim etapem ludzkiej współpracy?” Szwajcaria była XIII -wieczną odpowiedzią na zagrożenie ekspansją Habsburgów. Stany Zjednoczone Ameryki były odpowiedzią XVIII wieku na problem rozdrobnienia
kolonii.Nowa Rzeczpospolita może stać się odpowiedzią XXI wieku na problem rozdrobnienia państw narodowych wobec wielkich bloków cywilizacyjnych. jeżeli odpowiedź brzmi „tak” – to Nowa Rzeczpospolita już zaczęła się rodzić. Bo każda wielka rzeczywistość rodzi się najpierw w świadomości.
Autor: Zbigniew Jacniacki