Który to już raz Tusk "mija się z prawdą", by żerować na cudzej tragedii?
Udane kampanie reklamowe zdarzają się niezbyt często, ale jak już się pojawią to zapadają w pamięci na długo. Udaną kampanię, opartą na grze skojarzeń, udało się przeprowadzić producentowi piwa „Perła”. Cały cykl reklam oparty jest na jednym schemacie, w zasadzie na jednym modyfikowanym zdaniu: „Mówisz żelazko (grabie, szkatuła, krzyżaczek na kiju), myślisz „Perła”. Taką samą serię reklam można stworzyć z udziałem Donalda Tuska i to też bez specjalnej modyfikacji kluczowego zadania: „Mówisz kłamca (oszust, cynik, szantażysta, leń), myślisz Tusk”.

Od dwóch dni w polskich szkołach trwa swoisty danse macabre i wiele wskazuje, iż jest to efekt równie makabrycznej gry, w której biorą udział młodzi ludzie. W Internecie cyklicznie pojawiają się challenge, czyli wyzwania i nie byłoby w tym nic złego, gdyby te wzywania dotyczyły sportu, umiejętności albo wiedzy. Niestety w ciemniej części Internetu wyzwania są coraz głupsze i prowadzą do tragedii. Tak było z „48 Hours Challenge”, znane też jako „Zniknij bez śladu”. Polegało to na upozorowaniu własnego zaginięcia na 48 godzin i w tę „grę” głównie angażowali się młodzi ludzie. Wyzwanie, które ma być przyczyną ataku nożowników w szkole jeszcze nie ma swojej nazwy, ale oczywiste jest, iż to najnowsza forma pogoni za fałszywie pojętą sławą.
Każdy dorosły człowiek, zwłaszcza rodzic i dziadek, powinien z pełną powagą potraktować to niekoniecznie świeże, bo jak świat światem młodym ludziom zawsze „głupoty strzelały do głowy”, ale na pewno groźne zjawisko. Od polityka w randze premiera Polski należy wymagać jeszcze więcej, a odpowiedzialność i prewencyjna sprawczość powinny być na pierwszych miejscach. Donald Tusk jest ojcem, dziadkiem, i na nieszczęście Polaków, premierem, ale próżno w jego zachowaniu szukać powagi, odpowiedzialności i sprawczości. Po dramatycznych wydarzeniach w polskich szkołach, Tusk postanowił zareagować w swoim „stylu” i zamiast konkretnych działań uruchomił propagandową machinę polaryzacyjną. Cała odpowiedzialność za ataki młodocianych nożowników ma być przerzucona na prezydenta Karola Nawrockiego, który zawetował ustawę DSA, wprowadzającą cenzurę w Internecie
Rozklekotaną machinę propagandową uruchomiono na grobie 37-letniej ofiary piętnastoletniego napastnika i przed oficjalnym potwierdzeniem, co się tak naprawdę dzieje oraz kto za tym wszystkim stoi. Donald Tusk przekracza następną granicę, do której człowiek przyzwoity nigdy by się nie zbliżył, ale tym razem to się nie uda. Przy ustawie paliwowej szantażowanie prezydenta Karola Nawrockiego było zadaniem banalnym, bo większość Polaków po prostu chciała płacić mniej na stacjach benzynowych. Teraz proporcje się odwróciły z tej prostej przyczyny, iż zdecydowana większość nie chce cenzury w Internecie. Poza tym powtarzanie tego samego manewru siłą rzeczy nie zaskakuje, tylko się zużywa i przestaje działać. Nie będzie powtórki z ustawy paliwowej i nie tylko dlatego, iż prezydent zaszantażować się nie da
Doszło do nagromadzenia fałszywych i obrzydliwych ruchów ze strony Donalda Tuska. Przemoc w szkole, śmieć i okaleczenie ofiar, zamienione w kij bejsbolowy do okładania przeciwników politycznych, to strategia nastawiona na wzniecenie emocji, ale kontrola nad emocjami to zupełnie inna bajka. Od pierwszej chwili widać, iż Donald Tusk kontroli mieć nie będzie, a reakcje ze strony większości Polaków na pewno nie będą takie, jakich się spodziewał. Po obrzydliwym szantażu w samym środku tragicznych i do końca niewyjaśnionych wydarzeń, Internet ruszył z grą skojarzeń: „Mówisz: kłamca, oszust, cynik, szantażysta, leń, hiena cmentarna, myślisz Tusk”.
]]>https://www.patrzymy.pl/nie-tym-razem-donaldzie-szantazysto/]]>















