"Malejące zapasy i rosnące koszty: sojusznicy USA walczą z powstrzymaniem ataków Iranu Doniesienia z Francji sugerują, iż również ona ma problemy z malejącymi zapasami broni "

grazynarebeca.blogspot.com 2 hours ago

Europejskie pociski, w tym MICA NG IR i MICA NG RF, na Paris Air Show, czerwiec 2025 r. © Nicolas Economou / NurPhoto via Getty Images


Według doniesień, wysocy rangą francuscy urzędnicy spotkali się w zeszłym tygodniu, aby omówić narastający niedobór pocisków powietrze-powietrze, które są gwałtownie zużywane do przechwytywania irańskich dronów kamikaze nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Chociaż prezydent USA Donald Trump twierdzi, iż Pentagon dysponuje „nieograniczonym” arsenałem, który pozwoli mu na dążenie do zmiany reżimu w Teheranie tak długo, jak będzie to konieczne, coraz więcej dowodów sugeruje, iż odwet Iranu będzie z czasem coraz bardziej niszczycielski.


Dlaczego Francuzom kończą się rakiety?


Podobnie jak wielu sojuszników USA, Francja odmówiła przyłączenia się do izraelsko-amerykańskiej kampanii bombardowań Iranu i prowadzi jedynie operacje „obronne”.

Obejmuje to loty bojowe nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi od czasu wybuchu wojny ponad dwa tygodnie temu, kiedy to francuskie myśliwce Rafale przechwytywały irańskie drony kamikaze.


W niedzielę tygodnik „La Tribune” poinformował o „spotkaniu kryzysowym” zorganizowanym na początku tygodnia w związku z szybkim zużyciem rakiet MICA używanych do przechwytywania.

Zapasy są ograniczone i zbyt kosztowne w uzupełnianiu, zwłaszcza w porównaniu z irańską bronią, którą niszczą:

pocisk rakietowy MICA starszej generacji kosztuje szacunkowo od 600 000 euro (685 000 dolarów) do 700 000 euro (800 000 dolarów) – ponad rząd wielkości więcej niż jego cele.


Francuska Dyrekcja Generalna ds. Uzbrojenia (DGA) niechętnie poszukuje tańszych zamienników, ponieważ nieuchronnie byłyby one mniej skuteczne, zauważono w raporcie.

Tymczasem moce produkcyjne MBDA, producenta MICA, są ograniczone i trudno je rozszerzyć bez gwarancji zakupu, co tworzy wąskie gardło w dostawach.


A co z obroną Zjednoczonych Emiratów Arabskich?

Kraje arabskie, na których terytorium znajdują się amerykańskie bazy wojskowe, najwyraźniej nie były przygotowane na długą wojnę totalną z Iranem.

Teheran ma historię ograniczonych działań odwetowych za ataki na siebie, w tym podczas zeszłorocznego 12-dniowego zaostrzenia konfliktu wywołanego izraelskimi atakami na irańskie obiekty jądrowe.


Zapasy i zużycie broni są tajne, ale możliwe są przybliżone szacunki.

„The Economist” sugeruje, na podstawie raportów rządów arabskich o przechwyceniu ponad 880 irańskich pocisków, iż wystrzelono co najmniej 1900 pocisków ziemia-powietrze Patriot – być może więcej, jeżeli dowódcy wystrzelą więcej niż dwa pociski przechwytujące na każdą nadlatującą broń.

Pociski Patriot, kosztujące od 3 do 6 milionów dolarów każdy, odpowiadają prawdopodobnie za dziewięć na dziesięć przechwyceń, choć używane są również droższe systemy THAAD i NASAMS.

Według CBS News, Biały Dom zdaje sobie sprawę ze skarg, iż monarchie Zatoki Perskiej muszą decydować, które nadlatujące drony i pociski przechwycić z powodu braków, i powołał grupę zadaniową, która ma zapewnić nowe dostawy.


A co z Izraelem?

Mgła wojny wisi nad państwem żydowskim, ale ono również podobno stoi w obliczu wyczerpania. W niedzielę Semafor powiedział, iż Izraelskie Siły Obronne (IDF) mają „krytycznie niski” zapas pocisków przechwytujących, jak podali przedstawiciele USA.

Izrael przystąpił do wojny z zapasami, które zostały już uszczuplone w wyniku ubiegłorocznego konfliktu i nie jest jasne, czy Stany Zjednoczone będą w stanie dostarczyć je na czas.


Rząd Izraela zaprzeczył tym doniesieniom, stwierdzając, iż IDF jest „przygotowany i gotowy na każdy scenariusz”.


W pierwszym tygodniu wojny administracja Trumpa wykorzystała uprawnienia nadzwyczajne, aby przyspieszyć sprzedaż Izraelowi 12 000 bomb BLU-110A/B o wadze 1000 funtów (ok. 450 kg) – podobno w ramach większego pakietu uzbrojenia o wartości około 650 milionów dolarów, który był przedmiotem nieformalnego przeglądu przez Kongres.


Czy Pentagon się przeliczył?

Amerykańscy urzędnicy, w tym prezydent, twierdzą, iż Iran jest na skraju klęski, a Pentagon dysponuje „praktycznie nieograniczonymi” zapasami broni, które pozwolą mu utrzymać się w czasie wojny.

Stany Zjednoczone przenoszą również dodatkowe zasoby, w tym kosztowne systemy przeciwrakietowe THAAD, z innych regionów, co podsyca obawy w dotkniętych konfliktem państwach.


W zeszłym tygodniu przedstawiciel rządu Korei Południowej zapewnił opinię publiczną, iż „nie ma problemu z odstraszaniem Korei Północnej, niezależnie od tego, czy część zasobów USFK [Siły Zbrojne USA w Korei] zostanie przeniesiona za granicę”.

Według lokalnej prasy, przeniesienie choćby 48 pocisków przechwytujących THAAD na Bliski Wschód jest nieuchronne.


Iran twierdzi, iż posiada duże zapasy rakiet i dronów ukryte pod ziemią i rozproszone po całym kraju, a także informuje o wdrażaniu nowych środków.

jeżeli to prawda, malejące zapasy obronne wśród przeciwników dają Teheranowi przewagę na drabinie eskalacji.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/635198-iran-war-interceptor-missiles/

Read Entire Article