W czwartek 30 lipca na Lubelszczyźnie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę. Incydent postawił od rana na nogi całą Polskę, w tym także przedstawicieli władz. Gdy kurz już trochę opadł, swoje dwa grosze postanowił jeszcze dorzucić Jarosław Kaczyński.