- Nie jest pewne, czy ta baza będzie. A adekwatnie jest spora szansa, iż jej nie będzie - powiedział w programie "Wieczór Rymanowskiego" ekspert ds. geopolityki Jacek Bartosiak. Odnosząc się do słów Donalda Trumpa, który zapowiadał powstanie bazy USA w Polsce stwierdził, iż Pentagon nie jest specjalnie przekonany do tego pomysłu.
Jacek Bartosiak: Spora szansa, iż bazy USA w Polsce nie będzie

W premierowym wydaniu "Wieczoru Rymanowskiego" Jacek Bartosiak był pytany m.in. o możliwość powstania stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. W programie nawiązano do słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który przekazał takie plany za pośrednictwem serwisu społecznościowego Truth Social.
"Świetna wiadomość. Dzięki zdecydowanemu przywództwu mojego przyjaciela Karola Nawrockiego, prezydenta Polski, czynione są znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy armii USA w Polsce. jeżeli do tego dojdzie, lokalizacja zostanie ogłoszona już wkrótce" - pisał amerykański przywódca.
Jacek Bartosiak o bazie wojsk USA w Polsce. "Gonimy króliczka"
Bartosiak pytany przez Bogdana Rymanowskiego, czy tak naprawdę prezydent USA jest największym orędownikiem tej bazy w Polsce, ponieważ niespecjalnie ma sojuszników w Pentagonie, odpowiedział twierdząco. - Tak, wygląda na to, iż właśnie tak jest, iż Donald Trump może coś myślał, iż chlapnie i uzyska jakiś wpływ właśnie na politykę polską czy europejską - odparł ekspert ds. geopolityki.
ZOBACZ: Plan Polski niezgodny z prawem UE. Bruksela zdecydowała
Podkreślił, iż postawa Trumpa nie jest w tej kwestii zgodna "z tendencją planistów w Waszyngtonie". Dopytywany, czy proces powstania bazy trwa tak długo, ponieważ cały Pentagon jest jej przeciwny, odparł: - Jest po prostu tendencja ograniczenia obecności wojsk amerykańskich, konwencjonalnego odstraszania w Europie z wielu powodów. Przede wszystkim ograniczeń zdolności amerykańskiej, bazy przemysłowej, bazy fiskalnej, wyzwań gdzie indziej, prowadzonych wojen i tego, iż Rosja nie jest zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych i realizowane są negocjacje rosyjsko-amerykańskie.
Na uwagę prowadzącego, iż skoro Trump jest naszym największym sojusznikiem, to Polska powinna zabiegać o jak najszybsze powstanie takiego obiektu, Bartosiak ocenił, iż "nie jest pewne, czy ta baza będzie". - A adekwatnie jest spora szansa, iż tej bazy nie będzie. Tylko Polacy gonią króliczka - stwierdził gość programu. Na pytanie, czy zatem prezydent USA rzuca słowa na wiatr stwierdził, iż nie byłby to "pierwszy raz". - Ile razy wygrał wojnę z Iranem Trump? - odparł Bartosiak.
"Nie jesteśmy po wielkiej łasce". Jacek Bartosiak o relacjach polsko-amerykańskich
- Polscy politycy najwyraźniej pozostają w przekonaniu, iż żyjemy w epoce prymatu i amerykańskiej łagodnej hegemonii, gdzie obecność amerykańska jest tylko na plus. Musimy zdawać sobie sprawę, iż negocjując te sprawy i w ogóle negocjując, tak jak Wokulski negocjuje Izabelę Łęcką, bo de facto tak to wygląda (...) i to jest karygodne absolutnie, bo Amerykanie mają też swoje interesy, które można rozgrywać - ocenił ekspert.
ZOBACZ: Burza po oskarżeniu o sabotaż rozmów z USA. "Bardzo duże pokłady złej woli"
Argumentował, iż "Trumpa kiedyś nie będzie", a Amerykanie są teraz drapieżnym hegemonem".
- (...) ta baza im będzie do czegoś służyć. Na przykład do wywierania nacisku na Polskę, gdy będą negocjowali z Rosją, żebyśmy tak się rozwijali wojskowo albo nie rozwijali. A dodatkowo być może Amerykanie w ogóle kiedyś odejdą z Europy albo będzie wojna na Pacyfiku. Innymi słowy są argumenty negocjacyjne. To nie jest tak, iż my jesteśmy tutaj po wielkiej łasce i wcale ta baza nie musi zwiększać naszego bezpieczeństwa - wyjaśniał Bartosiak.
Jacek Bartosiak o pozycji USA. "Trump nie jest najważniejszy na świecie"
- Chodzi o to, iż jesteśmy teraz w takiej fazie, iż nie ma amerykańskiego prymatu i to nie jest tak, iż wszyscy się boją Amerykanów. Wyraźnie widać to po Zatoce Perskiej - powiedział pytany, czy zatem baza USA w Polsce może nam zagrozić. Jak zauważył, sojusznicy Waszyngtonu są ostrzeliwani właśnie dlatego, iż "są amerykańskimi sojusznikami".
Podkreślił, iż "sytuacja jest dynamiczna i musimy planować na długie lata". - o ile jeszcze my mamy płacić i w ogóle polscy politycy, jako typowi politycy państwa peryferyjnego, choćby przódki się kłócą, który ma lepsze relacje z hegemonem, to kompletnie są w sytuacji, której już nie ma. To znaczy Amerykanie wcale nie mają największej siły. Trump nie jest najważniejszym człowiekiem na świecie, nie ma wpływu na wszystko na świecie i generalnie jego decyzje mogą też sprowadzić na Polskę nieszczęście - powiedział gość programu.
ZOBACZ: Zwrot ws. wojsk USA w Polsce. Media: Pentagon anulował plany
- (...) chciałbym, żeby polska klasa polityczna, zanim rzeczywistość geopolityczna ją zmiecie z powierzchni Ziemi, jak tak dalej będzie, to tak się wydarzy, żeby zdawała sobie z tego sprawę, iż nie żyjemy w paradygmacie starego świata, gdzie Amerykanie są łagodnym hegemonem. A zatem parametry geopolityczne są inne i strategiczne decyzje o tej bazie - stwierdził Bartosiak.













