
TEHERAN (Tasnim) – Pierwsze orędzie prezydenta USA Donalda Trumpa do narodu w sprawie wojny z Iranem nie było aktualizacją „sytuacji”, ale aktualizacją „deklarowanych celów”, aby po wojnie Trump mógł faktycznie ogłosić zwycięstwo.
Istnieje historia o snajperze, który twierdził, iż jest bardzo utalentowany; ktoś poprosił go, aby „wypróbował” swoje umiejętności. Snajper oddał kilka strzałów, ale żaden z nich nie trafił w cel. Był jednak zbyt słaby, by przyznać się do porażki, więc natychmiast obrysował punkty trafienia i powiedział: „To był cel od samego początku i udało mi się”.
To w zasadzie tyle z dzisiejszego przemówienia Trumpa i ważnej aktualizacji, którą obiecał Biały Dom. Oprócz licznych i oczywiście powtarzających się twierdzeń Trumpa wygłoszonych dziś wieczorem, najważniejszą rzeczą, jaka się wydarzyła, nie była aktualizacja „sytuacji”, ale aktualizacja „deklarowanych celów”, aby po zakończeniu wojny, które prawdopodobnie nastąpi w nadchodzących dniach, Trump mógł faktycznie ogłosić zwycięstwo.
Stany Zjednoczone ogłosiły wcześniej kilka celów wojny z Iranem: 1. Zmiana systemu politycznego w Iranie, 2. Obecność w Iranie władzy lub systemu politycznego, który poddał się Stanom Zjednoczonym, 3. Zniszczenie zdolności obronnych Islamskiej Republiki Iranu oraz 4. Pozbawienie Iranu potencjału nuklearnego.
Oczywiście, prawdziwe cele Stanów Zjednoczonych i Izraela wykraczały poza te cele i były nimi dezintegracja Iranu; w taki sposób, aby Iran nigdy nie mógł przeciwstawić się amerykańskiej arogancji w regionie i na świecie.
Jednak po rozpoczęciu wojny odebranie Cieśniny Ormuz spod kontroli Iranu dzięki siły militarnej stało się najważniejszym celem Stanów Zjednoczonych w ramach wysiłków mających na celu zapobieżenie zniszczeniu prestiżu USA na świecie.
Ale co tak naprawdę powiedział Trump w swoim przemówieniu do narodu: 1. Zmiana systemu politycznego w Iranie nigdy nie była jednym z celów wojny. 2. Zmiana systemu politycznego w Iranie faktycznie nastąpiła! 3. Stany Zjednoczone nie mają żadnych zobowiązań wobec Cieśniny Ormuz, więc ktokolwiek chce ropy z Cieśniny Ormuz, powinien albo kupić ją od USA, albo sam otworzyć Cieśninę!
Trump ogłosił również, iż osiągnął swoje cele, niszcząc potencjał nuklearny i obronny Iranu, i całkowicie zniszczył irańską marynarkę wojenną i siły powietrzne!
Ale jaka jest rzeczywistość na miejscu:
Po pierwsze: skoro irańska potęga morska została zniszczona, jak Ameryka może przez cały czas narzekać na zamknięcie Cieśniny Ormuz? Czy Marsjanie przejęli kontrolę nad Cieśniną Ormuz?
Po drugie: jeżeli irańska potęga rakietowa została zniszczona, to kto przeprowadził najcięższy atak rakietowy na reżim syjonistyczny ostatniej nocy? Czy pochodzili z planety Merkury?
Po trzecie: Czy Ameryka sama nie powiedziała, iż zniszczyła całą irańską potęgę jądrową w wojnie 12-dniowej, więc tym razem ewidentnie kłamie. W rzeczywistości kłamie jeszcze bardziej!
Po czwarte: Jednym z najważniejszych momentów przemówienia Trumpa była jego publiczna deklaracja o niezdolności do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, przez co skutecznie usunął ten cel ze swoich własnych i przyznał się do poważnej porażki.
Po piąte: Mówienie o zmianie systemu politycznego w Iranie wywołuje śmiech wszystkich. Jak zauważyli niektórzy międzynarodowi dziennikarze w swoich komentarzach, tylko głupiec taki jak Trump mógłby zastąpić Chameneiego (męczennika Seyeda Alego) Chameneim (ajatollahem Seyedem Modżtabą) i twierdzić, iż system się zmienił!
W związku z tym przemówienie Trumpa miało kilka wyraźnych znaczeń:
1. Wyraźna deklaracja niepowodzenia w osiągnięciu głównych celów trwającej ponad miesiąc wojny z Iranem
2. Osiągnięcie propagandowe i przygotowanie gruntu pod ogłoszenie wyimaginowanego zwycięstwa po kolejnych dwóch, trzech tygodniach, a choćby bliżej 3. Wyraźna deklaracja niemożności ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz jako istotny wskaźnik w wojnie
4. Próba odpowiedzi na bardzo ostrą krytykę opinii publicznej w Stanach Zjednoczonych poprzez porównanie się z byłymi amerykańskimi podżegaczami wojennymi (jeśli jestem brutalny, to moi poprzednicy byli równie brutalni, a może choćby bardziej!)
Dodatek:
Front oporu stał się silniejszy, a nie słabszy: najwyższy dowódca irański

TEHERAN (Tasnim) – Dowódca irańskiej Kwatery Głównej Chatam al-Anbia, generał dywizji Ali Abdollahi, powiedział, iż front oporu nie tylko oparł się presji, ale wręcz zmusił swoich wrogów do słabości, odrzucając twierdzenia o jego upadku.
W komentarzu w środę generał dywizji Abdollahi stwierdził, iż amerykańscy i izraelscy przeciwnicy błędnie ocenili sytuację, zakładając, iż islamski front oporu słabnie lub jest na skraju upadku, dodając, iż zamiast tego stanęli w obliczu jego bezprecedensowej siły.
Oświadczył, iż ugrupowania takie jak Hezbollah w Libanie, Ansarullah w Jemenie i grupy oporu w Iraku, wraz z siłami irańskimi, wykazały się odwagą, wiarą i determinacją. Według niego siły te dowiodły, iż przywódcy USA i reżim izraelski nie są w stanie przeciwstawić się ich boskiej woli i nie mają innego wyjścia, jak tylko ustąpić przed tym potężnym frontem.
Abdollahi wyraził również podziw dla ducha dżihadu, siły i niezłomności bojowników ruchu oporu w Libanie, Jemenie i Iraku, a także powiedział, iż modli się o ich dalsze zwycięstwa i sukcesy.
Wojna zakończy się determinacją Iranu, a nie iluzjami agresorów: Velayati

TEHERAN (Tasnim) – Ali Akbar Velayati, starszy doradca ds. międzynarodowych Przywódcy Rewolucji Islamskiej, oświadczył, iż trwająca wojna zakończy się zgodnie ze strategią i determinacją Iranu, a nie na podstawie błędnych kalkulacji agresorów.
Welajati, który w latach 1981–1997 był również ministrem spraw zagranicznych Iranu, napisał na swoim koncie w serwisie X, iż choć Cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla świata, zawsze będzie zamknięta dla wrogów Iranu i ich regionalnych baz.
Podkreślił, iż wojna zakończy się dzięki starannemu planowaniu i potędze Iranu, zapewniając, iż nie zostanie ona rozwiązana przez nadmierną pewność siebie lub wybujałe oczekiwania tych, którzy rozpoczęli agresję.
(wybór i tłum. PZ)














