Hołownia may lose its immunity due to the CH scandal. Oczkoś: His hysteria is childish

natemat.pl 2 hours ago
Szymon Hołownia, Michał Kobosko i Krzysztof Bosak mogą niedługo stracić immunitety w związku z aferą w Collegium Humanum. jeżeli prokuratura złoży wnioski, szczególnie sprawa byłego marszałka Sejmu mogłaby wywołać wstrząs. Tym bardziej iż już słychać głosy, iż za byłego lidera Polski 2050 nie każdy w koalicji rządzącej jest w stanie "umierać". – Szymon Hołownia sam powinien zrzec się immunitetu, skoro twierdzi, iż jest czysty – komentuje w naTemat.pl dr Mirosław Oczkoś.


O tym, iż niedługo może przyspieszyć śledztwo ws. afery w Collegium Humanum, czyli uczelni, która wydawała lewe dyplomy, pisały ostatnio TVN24, Onet czy Radio Wnet. Wszystkie te redakcje były zgodne: tym razem kłopoty może mieć były marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Później pojawiły się także nazwiska europosła i byłego przewodniczącego Polski 2050 Michała Koboski i wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka z Konfederacji.

Najwięcej mówi się jednak o immunitecie Hołowni – w końcu to wciąż jeden z filarów obecnej koalicji rządzącej, mimo iż Polska 2050 w sondażach nie ma jak na razie szans na ponowne wejście do Sejmu. Dopiero co udało się też odrzucić wniosek opozycji o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska, a sprawa Hołowni dla Koalicji 15 października, czyli sojuszu, który i tak ma swoje problemy, może za chwilę stać się kolejnym testem i próbą nerwów.

Szymon Hołownia może stracić immunitet. Chodzi o aferę w Collegium Humanum


Według nieoficjalnych doniesień ma być już przesądzone, iż prokuratorzy badający aferę Collegium Humanum zwrócą się o uchylenie immunitetu m.in. Hołowni i Koboski. I ma się to stać całkiem niedługo, bo "jeszcze w tym półroczu", jak ustaliła nieoficjalnie Wirtualna Polska. "Od lutego realizowane są prace nad szczegółami uzasadnienia wniosków, które następnie trafią pod obrady Sejmu i Parlamentu Europejskiego" – podał z kolei 3 maja TVN24, powołując się na informacje dziennikarzy "Superwizjera" i tvn24.pl.

Śledczy podobno mieli już zgromadzić materiał dowodowy pozwalający postawić zarzuty byłemu marszałkowi Sejmu. W listopadzie 2024 "Newsweek" opisywał, powołując się na relacje byłych pracowników uczelni, iż Hołownia był na liście studentów na kierunku psychologia. Informatorzy twierdzili, iż wystawiono mu dyplom, mimo iż nigdy nie uczęszczał na zajęcia. W całym procederze miał mu pomagać jego ówczesny współpracownik z Polski 2050 Michał Kobosko.

Hołownia odpiera zarzuty i utrzymuje, iż tylko rozważał taką opcję w kontekście dokończenia 5. roku studiów i napisania pracy magisterskiej, ale ostatecznie zrezygnował ze studiów. Twierdzi też, iż jego "byli koledzy chcą go umoczyć w coś, czego nie ma". W jego wpisie na X, w którym dość obrazowo "rozpisał całą rzecz na dialogi", padł choćby zwrot o "obrzucaniu g..nem" w "przyjaznych" mediach. "Nie mogę już patrzeć jak moi byli koledzy z Onetu i Newsweeka od miesięcy męczą się z próbami umoczenia mnie w Collegium Humanum" – napisał wicemarszałek Sejmu.



Co zrobi koalicja ws. ewentualnego głosowania nad immunitetem Szymona Hołowni?


Co zrobiłaby Koalicja 15 października? Czy zagłosowałaby za uchyleniem immunitetu byłemu marszałkowi Sejmu, ryzykując tym samym wyrzucenie sojuszu z 2023 roku do kosza? Hołownia w swoim wpisie na X sam zresztą sugeruje, iż śledztwo związane z aferą Collegium Humanum przyspiesza w nieprzypadkowych momentach, np. tuż przed głosowaniem ws. wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska czy "chwilę przed złożeniem rezygnacji z marszałka i realizacji umowy koalicyjnej".

Zdaniem doktora Mirosława Oczkosia "na dziś nic nie wskazuje na to, by wnioski prokuratury wpłynęły do Sejmu i Parlamentu Europejskiego". – A jeżeli choćby się pojawią, to moim zdaniem koalicjanci nie uchylą immunitetu panu Hołowni, bo to oznaczałoby koniec koalicji – mówi naTemat.pl ekspert ds. marketingu politycznego.

I dodaje: – Donald Tusk musiałby mieć wchłoniętych posłów od Szymona Hołowni i Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która nie jest parlamentarzystką. To oznaczałoby wojnę. W związku z tym myślę, iż to się nie wydarzy.

– Śledzę natomiast tę sprawę od jakiegoś czasu i uważam, iż Szymon Hołownia zachowuje się po prostu nieracjonalnie. Jego tłumaczenia są kompletnie niewiarygodne, niestety są dokumenty i jego podpisy, a całe to Collegium Humanum to jedna wielka bomba. Jednak umoczeni są tam ludzie z różnych ugrupowań, dlatego ta sprawa nie rozwija się tak, jak mogłaby się rozwinąć. Hołownia, Kobosko, Bosak, ale też prezydent Wrocławia Jacek Sutryk czy paru innych samorządowców z dawnej Platformy Obywatelskiej, nie mówiąc już o politykach i działaczach prawicy, których jest najwięcej – to jest po prostu za duża bomba polityczna – zwraca uwagę dr Oczkoś.

– A Szymon Hołownia? Został już ograny na wszystkich polach politycznych, przez cały czas nie został politykiem i chyba już mu to nie grozi, a zachowuje się jak klasyczny wycierus polityczny i wszystko będzie teraz w politykę mieszał – dodaje nasz rozmówca.

Dr Mirosław Oczkoś: Szymon Hołownia sam powinien zrzec się immunitetu


Dr Oczkoś wskazuje przede wszystkim na szorowanie Polski 2050 po sondażowym dnie (w badaniu IBRiS na zlecenie "Rzeczypospolitej" z końca kwietnia ugrupowanie zanotowało 0,5 proc. poparcia i w dodatku był to spadek o 1,3 pkt proc. względem poprzedniego sondażu) czy kiepskie notowania samego Hołowni w rankingach zaufania, w których były marszałek Sejmu plasuje się na szarym końcu.

– Kto zatem chciałby wykonywać takie działania w kierunku Szymona Hołowni i przede wszystkim: po co? Po co walczyć z Hołownią, skoro Hołownia leży na deskach i jest liczony? – zastanawia się ekspert i dodaje, iż były szef Polski 2050 sam powinien zrzec się immunitetu.

Mówią o tym zresztą sami politycy Koalicji 15 października. W rozmowie z Wirtualną Polską niektórzy z nich stwierdzili, iż nie wszyscy w obozie władzy chcą "umierać" za byłego lidera Polski 2050, a co więcej – może pojawić się presja, by sam zrzekł się immunitetu.

– Biorąc pod uwagę czas jego marszałkowania czy biorąc pod uwagę to, po co powstała Polska 2050, a potem Trzecia Droga, gdyby był kompletnie czysty, wyszedłby i powiedział: "Proszę bardzo, zrzekam się immunitetu, przesłuchujcie mnie, jestem niewinny". I miałby cały ten problem z głowy. Tymczasem zaczął grać w grę, której nie rozumie i teraz mamy codzienną "obronę Częstochowy". A jego histeria to jest dziecinada polityczna. Swoim zachowaniem sam daje napęd do zastanawiania się: "A może coś jest na rzeczy?" – podsumowuje dr Mirosław Oczkoś.

Read Entire Article