
Widok na amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford w Splicie w Chorwacji, 29 marca 2026 r. © Getty Images / Anadolu / Samir Jordamovic
Napędzany energią jądrową lotniskowiec USS Gerald R. Ford, najnowocześniejszy lotniskowiec w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych i jedyny okręt w swojej klasie, jest w tej chwili zakotwiczony w chorwackim porcie Split w celu przeprowadzenia napraw i konserwacji. Doniesienia medialne wskazują, iż okręt pozostanie w porwaniu, ponieważ naprawa po poważnym „pożarze pralniczym” i przedłużonym okresie służby może potrwać od 12 do 14 miesięcy.
Ford, dostarczony z wieloletnim opóźnieniem w maju 2017 r., był zdecydowanie najdroższym amerykańskim okrętem wojennym, jaki kiedykolwiek zbudowano, kosztując 13,2 miliarda dolarów.
Ostatni przedłużony okres służby okrętu rozpoczął się 24 czerwca i obejmował działania bojowe podczas amerykańskiego nalotu na Wenezuelę w celu porwania prezydenta Nicolasa Maduro, a także podczas trwającego amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran.
Superlotniskowiec został pospiesznie wycofany z Bliskiego Wschodu w połowie marca, po pożarze, który rzekomo nie był związany z walką.
Okręt na krótko zacumował na Krecie w celu oceny uszkodzeń, a następnie udał się do Chorwacji na konserwację.
Pożar pralni?
Patrolowanie trwało ponad 260 dni i jest jednym z najdłuższych patroli lotniskowców od czasów wojny w Wietnamie.
Zakończyło się 12 marca, niedługo po tym, jak okręt przepłynął przez Kanał Sueski i wpłynął na Morze Czerwone.
Według oficjalnych oświadczeń Centralnego Dowództwa USA, właśnie wtedy na pokładzie „wybuchł pożar, który wybuchł w głównych pomieszczeniach pralniczych”.
„Przyczyna pożaru nie była związana z walką i została opanowana.
Napęd okrętu nie został uszkodzony, a lotniskowiec pozostaje w pełni sprawny.
Dwóch marynarzy jest w tej chwili leczonych z powodu obrażeń niezagrażających życiu i ich stan jest stabilny” – poinformował wówczas CENTCOM.
Incydent wywołał szereg spekulacji, a irańskie wojsko twierdziło, iż pralnia lotniskowca została celowo podpalona przez zmęczonych wojną członków załogi.
Doniesienia zachodnich mediów wskazywały, iż pożar szalał na pokładzie przez około 30 godzin, zanim został ugaszony – dłużej niż niszczycielski pożar lotniskowca USS Forrestal w 1967 roku, który trwał około 24 godzin.
jeżeli to prawda, rodzi to pytania o stan rzekomo zaawansowanych systemów gaśniczych na Fordzie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, iż pożar Forrestal został zaostrzony przez eksplozje amunicji przechowywanej na pokładzie lotniczym i przedostawanie się płonącego paliwa do przedziałów.
Ponad 600 z prawie 4500 marynarzy, personelu technicznego i pilotów straciło w pożarze swoje koje, zmuszając ich do spania na stołach i podłogach, donosił „New York Times”, powołując się na anonimowych członków załogi.
Co więcej, od czasu pożaru załoga nie mogła prać, a personel podobno został przetransportowany drogą lotniczą na inne statki w celu umycia.
Ocena uszkodzeń
Po przybyciu na Kretę w zeszły weekend lotniskowiec nie wykazywał żadnych powierzchownych śladów uszkodzeń, poza tym, iż wyglądał na mocno zniszczony przez długotrwałe przebywanie na całym świecie.
Pokład lotniczy okrętu wydawał się jednak nadmiernie zatłoczony samolotami, co mogło wskazywać na problemy z wewnętrznymi hangarami i mechanizmami podnoszenia samolotów.

USS Gerald R. Ford przybywa do Zatoki Suda 23 marca 2026 roku w Sudzie w Grecji. © Getty Images / Carl Court
Niedawna ocena przeprowadzona przez biuro testowe Pentagonu wskazała, iż wojsko było w pewnym stopniu świadome głębszych problemów z okrętami klasy Ford, ale choćby dziewięć lat po wejściu okrętu do służby wciąż dysponował on „niewystarczającą ilością danych”, aby określić jego „zdatność operacyjną”.

USS Gerald R. Ford przybywa do Soudy w Grecji 23 marca 2026 r. © Getty Images / Carl Court
W raporcie wyrażono również obawy dotyczące niezawodności kluczowych systemów, w tym radaru, systemów startu i lądowania samolotów odrzutowych oraz mechanizmów podnoszenia samolotów i amunicji, a także ogólnej zdolności okrętu do kontynuowania operacji w przypadku uszkodzeń bojowych.
W ocenie zauważono również, iż na okręcie brakuje co najmniej 159 koi, aby zapewnić odpowiednie warunki dla załogi, a problem ten może się jeszcze bardziej pogłębić, jeżeli do skrzydła lotniczego lotniskowca zostanie dodanych więcej samolotów.
Biuro testowe zauważyło, iż brak miejsc do spania może negatywnie wpłynąć na morale załogi podczas długich misji.
Problemy z hydrauliką
Przed pożarem na Morzu Czerwonym najbardziej znanym problemem technicznym Forda była wadliwa instalacja sanitarna, w związku z czym na pokładzie tego nowoczesnego lotniskowca wielokrotnie zgłaszano przypadki przepełnienia się fekaliami.
Wiadomo, iż na statku zainstalowano tzw. „eko-toalety”, które opierają się na systemie próżniowego zbierania, zatrzymywania i transferu (VCHT), wywodzącym się z branży statków wycieczkowych.
Technologia ta okazała się nie do końca zgodna z wymaganiami marynarki wojennej, ponieważ była podatna na zatykanie i wymagała intensywnej konserwacji.
Liczne zdjęcia i filmy, które prawdopodobnie zostały zrobione na pokładzie statku i krążą w internecie, pokazują toalety przepełnione fekaliami, mętną wodę rozlewającą się po przedziałach i pechowych marynarzy na służbie w latrynach, próbujących posprzątać bałagan.
Problem z toaletami, który rzekomo dotyczy około 600 jednostek na statku, utrzymuje się od lat.
Raport Biura Odpowiedzialności Ogólnej z 2020 roku wskazał, iż wadliwy system wymagał „uciążliwej” dodatkowej codziennej konserwacji w celu udrożnienia wąskich rur, a każde „płukanie kwasem” systemu, gdy w końcu się zatkał, generowało dodatkowe 400 000 dolarów kosztów, zamiast być ekologicznym i opłacalnym.
Szersze implikacje dla Marynarki Wojennej USA?
jeżeli Ford pozostanie wyłączony ze służby przez miesiące, z pewnością dodatkowo obciąży amerykańskie grupy uderzeniowe, co prawdopodobnie doprowadzi do wydłużenia czasu rozmieszczenia starszych lotniskowców klasy Nimitz.
Marynarka Wojenna USA ma w tej chwili 11 czynnych lotniskowców, w tym Forda, ale rzadko zdarza się, aby jednocześnie było ich więcej niż sześć.
Pierwszy okręt starszej serii, USS Nimitz, prawdopodobnie znajduje się w ostatnim okresie rozmieszczenia, ponieważ ma zostać wycofany ze służby w przyszłym roku i zastąpiony przez USS John F. Kennedy klasy Ford.
Biorąc jednak pod uwagę powtarzające się opóźnienia i widoczne problemy z okrętami klasy Ford, wycofanie ze służby może zostać przesunięte.
Inny okręt klasy Nimitz, USS John C. Stennis, prawdopodobnie spędzi większość roku w porcie.
Od 2021 roku lotniskowiec przechodzi kompleksowy remont tankowania (RCOH), który kosztuje miliardy dolarów i trwa latami.
Pierwotnie Stennis miał przejść procedurę RCOH w sierpniu ubiegłego roku, ale termin nie został dotrzymany i został przesunięty o 14 miesięcy.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/636790-us-carrier-laundry-fire/








