
Dyskusje z wyznawcami PiS pokazują, jak silny wpływ ma propaganda i jak trudno przebić się z faktami. Dobrym przykładem jest sprawa Stoczni Gdańskiej. Niedawno usłyszałem od zwolennika PiS, iż sprzedał ją Donald Tusk i iż kiedyś pójdzie za to siedzieć. Zamiast tłumaczyć, jaka jest prawda, zaproponowałem, by sam sprawdził, kiedy i przez kogo podjęto decyzje dotyczące stoczni.
Od kilku lat, gdy spotykam się z pisowską propagandą, nie próbuję już przekonywać rozmówców. To nic nie daje. Umysły zniewolone bezkrytycznie przyjmują przekaz PiS. Nie ma sensu tłumaczyć. o ile mimo niepodważalnych dowodów wiadomo, iż katastrofa w Smoleńsku była wynikiem błędów pilota, a dla części osób pozostaje zamachem zorganizowanym przez Donalda Tuska i Władimira Putina, to dla nich na zawsze pozostanie zamachem. To taka sama wiara jak w Boga, ale tu wyparcie dowodów i faktów.
To monologiczny system przekonań, połączony z umysłem zniewolonym przez swoistą „sektę” Jarosław Kaczyński – Tadeusz Rydzyk.
A tymczasem Stocznia Gdańska została sprzedana ukraińskiej firmie w październiku 2007 roku, gdy premierem był Jarosław Kaczyński









![Od pustyni do Starlinków. Jak zmienił się dżihadyzm? [25 LAT PO 11 WRZEŚNIA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=178;0;190;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/09/AFP__20190909__1K16Q6__v2__HighRes__ReportageSurDesPersonnesAtteintesTardivementDeCa.jpg)

