Dlaczego wojsko nie zestrzeliło rakiety Ch-101? Były pilot wojskowy wyjaśnia
Zdjęcie: Foto: Adobe Stock
Czwartkowy incydent z rosyjską rakietą manewrującą Ch-101, która spadła w Tarnawie-Kolonii w województwie lubelskim, wywołał pytania o reakcję Wojska Polskiego. Premier Donald Tusk poinformował, iż pocisk był uzbrojony, a służby były gotowe do jego zestrzelenia, gdyby kontynuował lot. Były pilot wojskowy Michał Fiszer tłumaczy jednak, iż w czasie pokoju procedury znacząco różnią się od tych obowiązujących podczas wojny.












