Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział na propozycję prezydenta oraz prezesa NBP dotyczącej programu SAFE 0 proc. - jeżeli te pieniądze są, to ja chcę je przetransferować na rzecz polskiego bezpieczeństwa. Mówię sprawdzam - powiedział. Jak dodał, jeżeli zapowiedzi polityków były kłamstwem "to mają ogromny problem".
"Czekam na pieniądze". Kosiniak-Kamysz mówi "sprawdzam" propozycji Nawrockiego

Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił szczegóły projektu SAFE 0 proc. przygotowanego przez PSL. Jak podkreślił, w nowej wersji wyeliminowano błędy konstytucyjne, które jego zdaniem występowały w propozycji prezydenckiej. Chodzi m.in. o doprecyzowanie zakresu działania funduszu oraz decyzji podejmowanych przez rząd.
Projekt zakłada także rozszerzenie obszarów, które mogłyby korzystać ze środków. Obejmują one nie tylko wojsko, ale również policję, straż graniczną, służbę zdrowia (w tym jednostki podległe MSWiA), ochronę ludności oraz cyberbezpieczeństwo. Według szefa ludowców, pozwoli to na lepsze wykorzystanie funduszu. - Oznacza to zabezpieczenie 90 proc. tych środków na ten fundusz - przekonywał.
ZOBACZ: "Dzieci Sikorskiego nie będą tego spłacać". Kłótnia o program SAFE
Wicepremier odniósł się również do kwestii finansowania programu. - Od początku jednoznacznie mówiłem, iż czekam na pieniądze europejskie i chcę pieniędzy z Narodowego Banku Polskiego - podkreślił.
"Mówię sprawdzam". Kosiniak-Kamysz odpowiada na propozycję Glapińskiego
Kosiniak-Kamysz podkreślił, iż jeżeli deklaracje prezesa NBP Adama Glapińskiego złożone w obecności prezydenta Karola Nawrockiego były prawdziwe, środki te powinny zostać jak najszybciej przekazane do budżetu państwa. - To jest odpowiedzialność prezesa Glapińskiego. On zadeklarował, iż te pieniądze są. jeżeli są, to ja chce je przetransferować na rzecz polskiego bezpieczeństwa. o ile kłamią, to mają obaj panowie gigantyczny problem - wskazał.
- To jest odpowiedzialność Glapińskiego i zarządu NBP i tych którzy wyszli z tą propozycją mówiąc o możliwym zysku na poczet bezpieczeństwa. To ja tymi pieniędzmi jestem zainteresowany. Mówię sprawdzam - dodawał.
ZOBACZ: Gorąca dyskusja o SAFE. "Będę krzyczał i będziemy bohaterami social mediów"
Minister obrony narodowej zapewnił jednocześnie, iż prezydenckie weto w sprawie SAFE nie wyklucza wykorzystania środków z Unii. Rząd będzie musiał jednak korzystać z w tej chwili istniejących mechanizmów finansowania, a nie tych przewidzianych w ustawie. - To nie zamyka nam drogi, ale utrudnia - skomentował.
Wicepremier zwrócił także uwagę, iż w tej chwili budżet MON nie pozwala na sfinansowanie wielu potrzebnych zakupów. - Budżet MON-u jest już mocno obciążony kontraktami, które zawarliśmy w przeszłości. co uniemożliwia zwiększenie zamówień na sprzęt wojskowy, taki jak bojowe wozy piechoty Borsuk, armatohaubice Krab czy amunicja - wyjaśnił.
SAFE 0 proc. Projekt PSL-u znajdzie się na agendzie Sejmu
Podczas środowej konferencji prasowej marszałek Włodzimierz Czarzasty poinformował, iż projekt PSL dotyczący kredytu "SAFE 0 proc." przechodzi standardową procedurę legislacyjną.
- Projekt został skierowany na normalną drogę. Najpierw jest wstępna opinia. o ile wymaga ona pogłębienia, zamawiamy bardziej szczegółowe ekspertyzy, również z udziałem specjalistów spoza Sejmu - powiedział marszałek.
Dodał, iż opinie powinny być gotowe w przyszłym tygodniu. Dopiero wtedy możliwe będą dalsze decyzje dotyczące procedowania projektu. Nie wykluczył również różnych scenariuszy, w tym równoległego procedowania z projektem prezydenckim. - Widzę każdą możliwość - zaznaczył.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni











