W najnowszym badaniu IBRiS na zlecenie redakcji Onet Karolowi Nawrockiemu ufa 46,3 proc. ankietowanych. To wynik niższy o 2,5 pkt proc. niż miesiąc wcześniej, ale wystarczający do utrzymania pierwszego miejsca. Radosław Sikorski spadł mocniej, do 42,6 proc., tracąc 4,1 pkt proc. wobec lutego. Dystans między nimi urósł z nieco ponad 1 pkt proc. do 3,7 pkt proc. W liczbach bezwzględnych lider pozostaje więc ten sam, ale jego pozycja nie wzmacnia się przez własny wzrost, tylko przez słabszy wynik głównego rywala.
Jeszcze ważniejszy od samej kolejności jest układ ocen pozytywnych i negatywnych. Nawrockiemu nie ufa już 46,7 proc. badanych, a Sikorskiemu 46,2 proc. Oznacza to, iż obaj politycy znaleźli się praktycznie na granicy politycznego remisu między zaufaniem i nieufnością. W lutym mieli jeszcze przewagę ocen pozytywnych. Teraz jej nie mają, co zmienia wymowę całego zestawienia. Pierwsze miejsce nie oznacza tu szerokiego kredytu zaufania, ale raczej prowadzenie w warunkach silnej polaryzacji i twardych elektoratów negatywnych po obu stronach sceny politycznej.
Spadki objęły niemal całą czołówkę rankingu
Za pierwszą dwójką układ sił formalnie się nie zmienił, ale i tutaj widać wyraźne osłabienie. Donaldowi Tuskowi ufa 41 proc. badanych, co daje mu 3. miejsce. Włodzimierz Czarzasty ma 37 proc., a Władysław Kosiniak-Kamysz 35,5 proc. Dwaj ostatni należą do polityków, którzy w tym miesiącu tracą najwięcej: odpowiednio 4 pkt proc. i 4,2 pkt proc.
Ten obraz jest o tyle istotny, iż nie dotyczy wyłącznie jednej strony politycznego sporu. W marcowym zestawieniu spadki dotyczą zarówno polityków koalicji rządzącej, jak i głównej opozycji. Lider jest na poziomie 46,3 proc., drugi polityk ma 42,6 proc., trzeci 41 proc., a dalej zaczyna się szybki zjazd. To nie jest ranking z wyraźnym hegemonem. To raczej tabela pokazująca, jak bardzo rozproszone jest dziś zaufanie do najważniejszych postaci polskiej polityki.
Czarnek wystartował z niskiego pułapu
Po stronie opozycyjnej najlepiej wypada ponownie Mateusz Morawiecki z wynikiem 34,1 proc. zaufania. To rezultat niższy niż miesiąc wcześniej o 1,7 pkt proc., ale wystarczający, by utrzymać pozycję najwyżej ocenianego polityka opozycji. Za nim znalazł się Krzysztof Bosak z wynikiem 31,8 proc., po spadku o 4,4 pkt proc. Oznacza to, iż także poza ścisłą czołówką nie widać dziś wyraźnego ruchu w górę. Opozycja nie ma w tym rankingu nowego lidera zaufania, który wyłamywałby się z ogólnej tendencji osłabienia.
Na tym tle uwagę zwraca wynik Przemysława Czarnka. Polityk wrócił do rankingu już jako kandydat PiS na premiera po decyzji ogłoszonej 7 marca w Krakowie, ale jego wejście nie przełożyło się na mocny rezultat. Czarnek uzyskał 27,7 proc. zaufania, czyli dokładnie tyle samo co Jarosław Kaczyński i Sławomir Mentzen. To wynik wyraźnie niższy od Morawieckiego i Bosaka, a więc za słaby, by mówić o szybkim efekcie nowej politycznej roli.
Dół zestawienia pokazuje skalę problemów części liderów
Końcówka rankingu wypada dla części polityków jeszcze gorzej niż sama czołówka. Adrianowi Zandbergowi ufa 19,2 proc. badanych, co oznacza największy miesięczny spadek w całym zestawieniu, aż o 7,1 pkt proc. Szymon Hołownia zamyka ranking z wynikiem 15,6 proc., po spadku o 3,2 pkt proc. Grzegorz Braun ma 26 proc., a Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz 21 proc.
W przypadku Piotra Zgorzelskiego uwagę zwraca z kolei duży odsetek odpowiedzi wskazujących, iż polityk jest słabo rozpoznawalny – nie zna go 29,7 proc. badanych. Te liczby pokazują, iż problemem nie jest dziś wyłącznie niska popularność, ale także ograniczona rozpoznawalność części nazwisk poza twardym zapleczem partyjnym.
Sondaż IBRiS dla Onetu został przeprowadzony 20 i 21 marca 2026 roku metodą CATI, czyli telefonicznych wywiadów wspomaganych komputerowo. Badanie objęło próbę 1,1 tys. dorosłych Polaków.









