W Strasburgu trwa właśnie drugi dzień sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego. Podczas dzisiejszego posiedzenia deputowani przegłosowali wnioski dotyczące odebrania ochrony immunitetowej grupie polityków polskiej prawicy, co otwiera drogę do krajowych postępowań sądowych.
Decyzja Europarlamentu ws. immunitetów. Co to oznacza w praktyce?
Wtorkowe głosowanie na sali plenarnej było zwieńczeniem procedury, która nabrała tempa w ubiegłym tygodniu. Przypomnijmy, iż 23 kwietnia Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego (JURI) opowiedziała się za pociągnięciem do odpowiedzialności Grzegorza Brauna, Daniela Obajtka, Patryka Jakiego oraz Tomasza Buczka. Dzisiejsze głosowanie i zatwierdzenie tych wniosków przez cały Europarlament sprawia, iż politycy oficjalnie tracą ochronę deputowanego w konkretnych sprawach prowadzonych przez polski wymiar sprawiedliwości.
Zgodnie z unijnymi procedurami, uchylenie immunitetu odbywa się zawsze w odniesieniu do ściśle określonych zdarzeń i wymaga uzyskania zwykłej większości głosów w parlamencie. Należy podkreślić, iż dzisiejszy werdykt Strasburga nie jest równoznaczny z uznaniem winy wymienionych europosłów. Jest to jednak najważniejszy krok prawny, który umożliwia polskiej prokuraturze i sądom prowadzenie dochodzeń oraz ewentualnych procesów karnych za czyny, których politycy dopuścili się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Jedwabne, Orlen i spory sądowe. Za co odpowiedzą politycy?
Lista zarzutów i spraw, w związku z którymi uchylono immunitety, jest długa i zróżnicowana. o ile chodzi o Grzegorza Brauna (Konfederacja Korony Polskiej) – rekordzisty w tym przypadku – jest to już czwarte pozbawienie go ochrony parlamentarnej. Tym razem sprawa dotyczy wydarzeń z 10 lipca 2025 roku, kiedy to polityk miał blokować drogę dojazdową w Jedwabnem podczas obchodów 84. rocznicy masakry ludności żydowskiej.
Poważne wyzwania czekają również Daniela Obajtka (Prawo i Sprawiedliwość). Wniosek w jego sprawie ma związek z okresem, w którym pełnił on funkcję prezesa Orlenu. Śledczy badają wątek blokowania dystrybucji tygodnika "NIE" na stacjach paliw należących do państwowego giganta. Przypomnijmy, iż chodziło o wydanie gazety, na którego okładce widniał wizerunek papieża Jana Pawła II.
Z kolei Patryk Jaki (Prawo i Sprawiedliwość) stracił immunitet w związku z prywatnym aktem oskarżenia oraz postępowaniem karnym, które wytoczył mu sędzia Igor Tuleya. Czwartym politykiem objętym dzisiejszą decyzją jest Tomasz Buczek (Ruch Narodowy - Konfederacja). Europoseł jest stroną w postępowaniu dotyczącym naruszenia nietykalności cielesnej uczestniczki jednej z demonstracji.
Dzisiejsza decyzja Parlamentu Europejskiego oznacza, iż wszyscy czterej politycy będą musieli zmierzyć się z tymi zarzutami przed polskimi organami ścigania bez tarczy obronnej w postaci europejskiego mandatu.
















