10 wyzwań dla Polski na najbliższą dekadę cz.2

niepoprawni.pl 1 hour ago

W pierwszej części tekstu pisałem, jak demografia, drożejąca energia i emigracja odbierają Polsce zasoby, na których przez ostatnie trzy dekady rosła gospodarka. W tej części sprawdzam trzy kolejne obszary, które ciągną w tym samym kierunku: dlaczego kolejki w szpitalach nie znikają mimo rosnących wydatków na zdrowie, jak duże korporacje legalnie płacą u nas ułamek podatku, jaki płacą polskie firmy na tym samym rynku i czemu choćby kraje bogatsze od Polski potrafią utknąć w pułapce średniego rozwoju.

Ochrona zdrowia

Polska wydaje na zdrowie 8,1% PKB, licząc razem środki publiczne i prywatne. Dane pochodzą z najnowszego raportu „Health at a Glance 2025”. To więcej niż jeszcze dwa lata wcześniej (6,4% PKB), ale wciąż poniżej średniej OECD, która wynosi 9,3% PKB. W przeliczeniu na mieszkańca, z uwzględnieniem siły nabywczej, wydajemy 15,7 tys. zł rocznie, podczas gdy średnia w krajach OECD to blisko 22,4 tys. zł, a Niemcy wydają 29,9 tys. zł. Same środki publiczne wydane na ochronę zdrowia to w Polsce nieco ponad 6% PKB i to wokół tego wskaźnika, a nie wokół całości wydatków, toczy się od lat polityczna debata. Część tego nominalnego wzrostu wydatków na NFZ zjadła jednak inflacja. Po odliczeniu wzrostu cen, dodatkowe miliardy złotych w budżecie ochrony zdrowia kupują dziś zauważalnie mniej sprzętu, leków i godzin pracy personelu niż jeszcze kilka lat temu, mimo iż na papierze nominalna kwota rośnie z roku na rok.

Wykres pokazuje wzrost wydatków na ochronę zdrowia w Polsce. Od 2020 do 2025 roku wartość publicznych usług zdrowotnych wzrosła z 99 do 189 mld zł, czyli niemal dwukrotnie. Mimo to główny problem polskiego lecznictwa, czyli kolejki, wcale nie zniknął. W trzecim kwartale 2025 roku możliwie jak najszybciej na przyjęcie do szpitala czekało 119,1 tys. pacjentów, o 16,1% więcej niż rok wcześniej, z medianą czasu oczekiwania 21 dni. W ambulatoryjnej opiece specjalistycznej liczba pilnie oczekujących wzrosła o 14,4%, a mediana czasu czekania wynosi już 57,5 dnia. Najdłużej czeka się na oddziały leczenia oparzeń (mediana 228 dni) i otolaryngologię dziecięcą (83 dni), a najwięcej osób w kolejce, bo aż 36,6 tys. czeka na chirurgię urazowo-ortopedyczną. Przy tak odległych terminach leczenie często zaczyna się za późno, by realnie pomóc. Efekt jest taki, iż część pacjentów w ogóle nie pojawia się na tak odległych wizytach, bo zdążyła poradzić sobie gdzie indziej albo po prostu przestała czekać.

Częścią problemu jest wciąż za mała liczba personelu, choć nie tak niska, jak się powszechnie sądzi. Na 1000 mieszkańców przypada w Polsce 3,5 lekarza, podczas gdy średnia unijna to 4,2. Choć akurat tym wskaźnikiem wyprzedzamy Francję (3,2) i jesteśmy zbliżeni do Belgii (3,2-3,3) czy Finlandii (2,9). Polacy korzystają z wizyt lekarskich częściej niż mieszkańcy innych badanych krajów. 7,6 konsultacji rocznie na osobę wobec średniej 6, co dodatkowo obciąża system, który i tak nie ma wystarczających mocy przerobowych.

Do niewydolności ochrony zdrowia dochodzi czynnik omówiony już w ]]>pierwszej części artykułu]]>, czyli starzejące się społeczeństwo. Liczba osób w wieku 65 lat i więcej ma wzrosnąć do 2060 roku o 2,5 mln, a to właśnie ta grupa generuje zdecydowanie więcej wizyt, hospitalizacji i procedur niż osoby w wieku produkcyjnym. System, który już dziś nie radzi sobie z kolejkami przy obecnej strukturze wieku społeczeństwa, będzie obsługiwał coraz większą grupę pacjentów o coraz większych potrzebach. Sam wzrost nakładów finansowych może tutaj nie wystarczyć, jeżeli nie zmieni się sposób, w jaki te pieniądze są w systemie wydawane.

Rewizja wycen i zarobków lekarzy

Sposób wyceny w NFZ premiuje konkretne zabiegi, a nie całość opieki nad pacjentem, więc szpitale i lekarze racjonalnie skupiają się na tym, co jest dobrze wycenione. Przykładowo ablacja serca, czyli zabieg na zaburzenia rytmu, wyceniana była do końca 2025 roku na 33-68 tys. zł, co czyniło ją jednym z najbardziej zyskownych świadczeń w kardiologii. Wykonywano ją czasem zamiast trudniejszego, gorzej wycenianego leczenia niewydolności serca, na które w tym samym oddziale czasem brakowało już miejsca.

Czytaj dalej: ]]>10 wyzwań dla Polski na najbliższą dekadę cz.2]]>

]]>Jak zarządzać ryzykiem portfela w praktyce?]]>

Autor: ]]>Bartosz Piwko]]>

Read Entire Article